Witam wszystkich zainteresowanych. Wczoraj wróciłam z Zakopanego z kilkudniowego pobytu sadzę iż ten post jest idealny do wyrażenia swojej opinii na powyższy temat.
Swoja wędrówkę gastronomiczną rozpoczęliśmy od rozsławionej Karczmy po Zbóju: jedzonko pyszota, naprawdę wszystko doprawione jak należy. obsłudze nie można nic zarzucić - wiedzą po co tam są. A danie deserowe - szarlotka na cieplo to po prostu MIODZIO:).... jedno małe ale ...
... ceny uwazam, iż jadą troszkę po opinii ponieważ porcje są przeciętne w stosunku do cen. Ale to tylko taka mała sugestia. Więcej zarzucić nic nie można ponieważ wszystko jest jak należy. pozdrawiamy obsługę i dziękujemy za mile spędzony wieczór.
kolejnym lokalem który muszę opisać to jest niestety tylko w nazwie Restauracja u Jędrusia w centrum Krupówek ( jest to bardzo śmieszny lokal, który nie wiem czemu nosi miano restauracji). jest to wielki ogródek piwny z zielonymi parasolami (chyba z reklamą OKOCIM) po środku Krupówek po prawej stronie idąc w górę od kolejki na Gubałówkę. Ten lokal to kompletna MASAKRA!!!!! znajduje się tam niby ten lokal na zewnątrz jest grill po środku znajdują się stoliki. Chlopak obsługujący grilla informuje nas, żebyśmy sobie usiedli - zaraz ktoś!!!przyjmie od nas zamówienie. Mija 15 minut a tu nikogo nie ma. Kolega poszedł do tego baru do środka a tam... jedna kelnerka z PAPIEROSEM W ZĘBACH stoi za barem a druga (2 razy od niej starsza) patrzy jak na ducha i zdziwiona że prosimy o obsługę. Mija kolejne 10 minut i co się okazuje: przynoszą zrealizowane tylko jedno zamówienie, poniewaz kolega jak był w srodku powiedzial ze on chce na bank zjesć karczek z grilla więc już mu telefonicznie w grillu zamówiły. każdy sie rozgląda w czym rzecz, w końcu wyłania się druga starsza pani kelnereczka (pożal się jej Panie Boże) i przyjmuje resztę zamówień. Tknięte jakimś przeczuciem prosimy z koleżanką o pozostawienie menu. to co się póżniej okazało odebrało nam ochotę na jedzenie czegokolwiek w tym lokalu. Wszyscy zamawiamy a tu się okazuje iz jeden karczek był zepsuty i śmierdzący kiełbasa niby z grilla jechała benzyną lub jakąs inna podpałką. Po prostu DRAMAT!!! zniechęceni wszystkim ( zapomnialam dodac o przegotowanym piwie )prosimy o rachunek by jak najszybciej opuścic to beznadziejne miejsce no i wtedy przeczucie wzięlo górę poniewaz okazało się iż oba rachunki ( dla dwóch par) zostały zawyzone o około 10-15 zl. "uprzejma" starsza pani poinformowała nas po próbach wyjaśnienia iż to są dopłaty do grillowanych rzeczy ( przy wejściu na teren chłopak obsługujący grilla informował o bezpłątnych dodatkach)tzn ketchup musztarda i chlebek i tu zaczęlo sie najlepsze: pani zbulwersowana idzie do tego chłopaka słychac podniesione głosy a na końcu dziwny trzask a raczej jakiś PLASK. Co to było nie dochodziliśmy więcej bo po prostu zabraliśmy się stamtad jak najszybciej. Na koniec dodam iż pobyt w lokalu zakończył się nocna biegunką. Nikomu tego lokalu nie polecam ponieważ tam nie ma żadnej organizacji, jest po prostu chamstwo i oszustwo. po prostu brak słów.
Na koniec pozwoliłam sobie zostawić najlepsze: RESTAURACJA KURCZAK (dania tradycyjne i orientalne)- po prostu rewelacja!!! Bardzo miła obsługa (pozdrawiamy Panią Blondyneczkę obsługująca górny rewir) która wie po co tam jest, potrafi doradzić i podpowiedzieć co można zjeść według własnych upodobań. Na wszystkie pytania dotyczące dań potrafiła odpowiedzieć bez zająknięcia. Jedzonko bardzo smaczne a jednocześnie na każdą kieszeń bowiem przeciętna cena dań to około 20 zł, przy czym porcje są ogromniaste
Do końca pobytu żywiliśmy się tylko tam bowiem dania są tak różnorodne, iż codziennie można jeść co innego. Dla szefa kuchni wielkie brawa!!! Jeszcze raz bardzo bardzo dziękujemy. Ania Madzia Janek i Alek
Przepraszam czytających za interpunkcję
|