Foteolu, dla kogoś takiego jak ja, komu udaje się wyjechać w Tatry najwyżej 2 razy w roku, a najczęsciej raz, no nawet znakowane szlaki są dla mnie wolnością Dopiero, gdy kazdy zacznie mnie nudzić (jeszcze to trochę potrwa) może poszukam wolności gdzie indziej.
|