|
Temat wątku to temat rzeka....zdań zapewne tyle ile ludzi w tej mieścinie się przewinie.Jednak i ja co nieco tu napiszę.Jesteśmy już po dwu tygodniowym pobycie w Zakopanym i tygodniowym z Krakowie.Ceny w tym pierwszym bija na łeb i szyje ceny w Krakowie....jak również kultura obsługi ma wiele do życzenia.Nie podam nazwy miejsca o którym chcę napisać bo po prostu nie pamiętam albo inaczej ,nie zwracam na to uwagi ale na moją sugestię że golonka powinna być podana na talerzu lub półmisku a nie na tekturowej tacce odpowiedziano mi, że musiałabym drożej zapłacić / golonka zjechała ślizgiem na stół/oprócz golonki zamówiliśmy szaszłyki i jakieś dodatki więc niemałą kwotę tam zostawiliśmy.Poza tym już nigdy nie zamówię jedzonka lub czegokolwiek jeśli będę zmuszana do zapłacenia z góry / żadem szanujący się lokal nie prowadzi takich praktyk a ten lokal jest do bani.
|