potwierdzam! w Marzannie żarcie extra!!! porcje smaczne i duuuuże! Jednakże zięć (współwłaściciel robiący za kelnera) niesamowicie przykry! Usiłuje być zbawny, ale.... nie jest, jest żałosny! non stop słychać jego sznapsbaryton! mówi, mówi,mówi!!! czy trzeba, czy nie! a najczęściej nie! gdyby zamknęli gościa w piownicy, lokal byłby SUPEER , dlatego polecam U Starego. 100 metrów dalej w kierunku Ronda. Chyba, że ktoś lubi taki styl. Ja i moi przykaciele - NIE ! .
|