|
Witam wszystkich.
Odradzam restaurację \"Czarny Staw\" na Krupówkach. Byłem tam rok temu i pamiętam że byłem bardzo zadowolony. Bardzo dobra golonka i w sumie rozsądna cena dlatego w wczoraj też wybrałem się tam na obiad.
Już na wstępie spotkała nas niemiła obsługa i brudny stolik. Szok! ale to powoli chyba standard w Zakopcu. Zamówiłem baraninę pieczoną z sosem paprykowym - już po podaniu zauważyłem że nie jest to kawał pieczonego mięsa tylko coś w formie pieczonej mielonki z grzybkami na górze. Po wyjściu z knajpy poczułem się źle ale najlepsze zaczęło się wieczorem ok. 19. Mega biegunka i wymioty w tempie co ok. 15 minut. I tak przez ponad 4 godziny. Nie nadążyłem zmieniać pozycji na sedesie!
Jadałem w różnych miejscach: w knajpach na plaży w Brazyli praktycznie na równiku, czy kolację przygotowaną brudnymi rękami przez Beduinów na pustyni w Egipcie i nigdy nie miałem zatrucia pokarmowego. Pewnie miałem tylko pecha i ktoś zmielił zepsutą baraninę do mojego obiadu, wiem jedno: w Tatry jeszcze wrócę bo lubię polskie góry ale nigdy więcej nie pójdę na Krupówki.
Pozdrawiam
Bart ek T.
|