Rafale sosna ma sie dobrze, pierwszy raz byłem zimą w Pieninach - straśnie strome to podejście na Sokolicę od Dunajca, zmęczyłem się bardziej niż w Tatrach .... a w Tatrach tylko Czerwone i to nie całe i Zawrat żlebem. Pogoda była, delikatnie rzecz ujmując - nienajlepsza. Czekam na jakiś ustabilizowany wyżyk od wschodnich sąsiadów, bo to jest najlepsze co mogą nam dać, szczególnie w zimie i jadę na dłużej. Obym się doczekał, bo ostatnio to oni niechętnie cokolwiek nam dają.
|