Też jestem ich amatorem. Na Krupówkach, pod skocznią czy na targu pod Gubałówką jest cenowo podobnie. Szczerze mówiąc nie widziałem nigdzie taniej. Poza regionem (w punktach np. w supermarketach) jest zazwyczaj drożej - dochodzi transport. Piszę tu ogólnie o serkach góralskich, bo pewnie za certyfikowany oscypek cenią się drożej.
Co ciekawe u źródła, czyli w bacówkach tatrzańskich też jest drożej, wprost proporcjonalnie do wysokości n.p.m.
Może warto się zorientować w cenach w bacówkach poza Tatrami - na Podhalu, Spiszu, w Beskidach. Do mojego miasta na targ serki wozi gość z Poronina (150km), ceny te same co pod Gubałówką, a przecież musi je jeszcze dowieźć, więc może na miejscu ma taniej. W smaku super.
Inna sprawa - cena a smak i wielkość. Jest duża rozbieżność w tej materii.
Smacznego
|