Sęk w tym Rafale, że nie spróbowałam - no nie mogę , no Co do higieny to też uważam, że trochę bakterii nie zaszkodzi, a wręcz uodporni (ciekawe co na to moja kupelka - pielęgniarka epidemiologiczna jednego z gdańskich szpitali - Gosia, co Ty na to?). Ryby wędzone uwielbiam - poza węgorzem - nie tknę go, bo to padlinożerca (widzieliście "Blaszany bębenek" - łowili na koński łeb - ohyda). Za to zupy rybnej nie mogę, no nie mogę. Mój teść - wielbiciel ryby - ofiarował nam jakiś czas temu wielką troć - sprawiona już była - dwa wielkie filety i łeb z kręgosłupem. Zachwalał zupę rybną i mówił, że na tym łbie z kręgosłupem ugotuję zupkę prima sort. Znalzłam sobie przepis w necie - oprócz wspomnianego łba z kręgosłupem dodałam też mięso troci. Dużo warzyw, śmietana itp. - przyłożyłam się do misji. Kurcze - jedliśmy to z zatkanymi nozdrzami - i powiem wam - NIDGY WIĘCEJ.
|