Dajcie spokój, jakie wyciszenie, to forum powinno tętnić życiem.
Czy przez to, że andy, vel Andrzej, vel ..., ogłosił swoje odejście, mamy być nieutuleni w żalu? A może na znak solidarności z nim, nie zaglądajmy tu przez rok
Bez jaj - umarł król, niech żyje król - będzie inny, który zadziwi nas swoimi wspaniałymi przeżyciami i planami. A to, że czasami (bardzo przy okazji)
rozmowy z głównego wątku schodziły nieco na manowce, to normalka i folklor właściwy każdemu forum. Wiadomo akcja powoduje reakcję i niech tak zostanie - byle bez obelg
Miłośnicy Tatr - łączcie się (Jano - pozdrawiam)
|