Bardziej pasuje mi rola biernego obserwatora
Kocham nasze Tatry od pacholęcia - miłością Wielką lecz platoniczną. Od dwudziestu lat jestem tam co roku, czasami nawet dwa razy . Nie mogę jednak pochwalić sie żadnym, spektakularnym osągnięciem, więc nie zabieram głosu, a jak nie jestem w Bukowinie, to zglądam tu co dzień, żeby chociaż pooglądac ich zdjęcia,o nich "posłuchać".
|