Bardzo urokliwe miejsce. Pierwszy raz o mało nie zjechałam tym żlebem w dół... byla mgła a ja się uparłam, że muszę znaleźć figurę Matki Boskiej Zawradzkiej. Udało się ....na krótką chwile mgły odsłoniły statułetkę. :) Pozdrwiam wszystkich, którzy idąc tamtedy pamiętają o "Gaździnie" tego miejsca...
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały(teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić - KLIKNIJ TU »»