a gdzie WYJĄTKOWA OSTROŻNOŚĆ ?? zgłoś
Szkoda chłopca . Kierowca może i nie miał szans ...ale czy zachował "WYJĄTKOWĄ OSTROŻNOŚĆ" ???.(a znaki ostrzegające na pewno były )
Ja koło szkół toczę sie na dwójce 20-30 km/h z nogą na hamulcu bo mam dwójkę dzieci i wiem jak potrawią być impulsywne i nieodpoweidzialne.
A jak widzę dziecko w pasie drogi to odrazu zapala mie sie w głowie "lampka ostrzegawcza" - ale do tego może trzeba po prostu dorosnąć ??
Ale z drugiej strony - Jakieś 2-3mc temu jechałem autem ....miałem zielone ....2-3 metry od drogi stała mama z wóżkiem i chłopcem 5-6 lat.
Nagle chłopiec rzucil sie w stronę drogi . Reakcja natychmiastowa dym z opon , silnik zgasl, nerwy grają mi arię , na szczęscie mamusia poprosiła synka o naciśnięcie "guzika" dla pieszych , a ten rzucił sie jak wariat.
Ale strachu sie najadłem
A w USA to potrafią na czas opuszcznia szkoły zamknąć ruch na ullicy.
A kto się nie podporządkuje to nie ma zmiłuj!
Qbiczek
