Wiele wskazuje na to, że w połowie września trafi mi się służbowy wyjazd do Zakopanego i może uda mi się dorzucić półtora dnia na prywatę. Chciałbym odwiedzić rejony, których nie znam prawie w ogóle - a mianowicie Dolinę Jaworową i Dolinę Białej Wody. W pierwszej doszedłem rok temu do Polany pod Muraniem, w drugiej do Polany Biała Woda – obie wycieczki z wózkiem dziecięcym. Trasa, którą planuję wygląda następująco: Łysa Polana => Dolina Jaworowa => Lodowa Przełęcz => Schronisko Tery’ego => Czerwona Ławka => Zbójnicka Chata => Rohatka => Dolina Białej Wody => Łysa Polana. Niewątpliwie w jeden dzień nie dam rady stąd podstawowe pytanie dotyczy możliwości noclegu na trasie: czy w którymś z dwóch schronisk da się zanocować bez rezerwacji i ewentualnie na które się bardziej nastawiać. Spodziewam się, że nie są to kombinaty na dziesiątki miejsc noclegowych – pewnie bliżej im do Chaty pod Rysmi niż do Murowańca. I kwestia druga: czy ok. 18 godzin na całość (tyle pokazuje mapa) to czas z zapasem czy przy dobrym i równym tempie? Kondycją nie grzeszę, do tego robienie zdjęć – nie chciałbym rozkładać wycieczki na trzy dni...
Zanocuj w Téryho Chacie, z rana we wrześniu są piękne widoki na pierzynkę chmur nad Doliną Małej Zimnej Wody, a poza tym wydaje się to najrozsądniejszy etap na Twojej trasie.
PS. Piękną wycieczkę planujesz, oby pogoda dopisała.
Pozdrawiam.
Chilonie, zgadzam się z Millerem, co do piękan okolic Terinki,ale w przypadku tłoku w schronisku Mirko 9przesympatyczny chatar) nie zawsze daje podłogę, tylko odsyła do zamkowskiego. Dzwonui tam wcześniej i ustyala, czy są miejsca. Byłem kilka razy świadkiem takich sytuacji. Jeżeli będziesz w chacie odpowiednio wcześniej, to i z miejscami problemu byc nie powinno. Ja ich nie miałem, ale do chaty docierałem zazwyczaj ok. 17. Natomiast w zbójnickiej (praktycznie przy szlaku z Czerwonej Ławki na Rohatkę) zawsze była gleba przy braku innych miejsc. Nie wiem nic, by kogoś odesłali. no bo i gdzie, jak wszędzie daleko?. Zwróć uwagę także na zejście z lodowej do terinki. Okropny piarg. jak to ktoś kiedyś napisał :erozja turystyczna. Jest (przynajmniej było 7 lat temu, gdy byłem tam ostatnio) dużo gorzej niz dawno temu, przed remontem, na Wrota Chałunińskiego. Wykulając z Lodowej (po zejściu oczywiście ) od razu na Czerwoną tracisz widoki 5 stawów, ale zyskujesz minimum godzinkę i raczej nie ryzykujesz problemów z noclegiem. Chilonie, decyzja nalezy do Ciebie, ale ja odradzałbym planowanie tej trasy na jeden dzień. Powiodzenia i opisz wrażenia
Trasa rzeczywiście piękna. Jeśli chodzi o nocleg w słowackich schroniskach lepiej nie planować go w weekend, wtedy są rezerwacje i jest ciasno. W 1995 roku we wrześniu szedłem ze Zbójnickiej Chaty przez Rohatkę, Polski Grzebień, Dolinę Wielicką, Popradzki Staw do Chaty Pod Rysmi w ciągu jednego dnia. To była trasa! Ale wtedy byłem młody i silny. Teraz jestem już tylko młody...:)
...z dużym zapasem.
w mojej ocenie cała trasa powinna zająć nie więcej niż 11 - 12 h.
odpowiednio mniej, gdy nie zejdziesz do Terinki.
nie nocowałem w żadnym z tych schronów, ale jeśli miałbym tę trasę dzielić na dwa etapy, to wybrałbym nocleg w Zbójnickiej.
...ale na jednodniową eskapadę, szczególnie pod koniec września, bym się nie zdecydował...
powodzenia:- )
zależy jaka mapa. czasy słowackie sa raczej rzeczywiste, chyba że dasz galopem . Nyka pisał zawsze, że podane czasy to marsz przeciętnego turysty, bez uwzględnienia odpoczynków. Dolina jaworowa jest długa i cały czas pniesz się pod górę. Nigdy nie szedłem nią na ,,lekko", a czas z plecakiem (zaraz jeden z Mądrych się czepi ) ,,szturmowym" był krótszy niż z przewodnika. To wszystko zalezy od Twojej kondycji. Lepiej dorzuć do czasu z mapy jakieś 10-15%, a wtedy nie rozczarujesz się i nie zostaniesz na nocleg np. w kosówce w Białej , a jak wrócisz wcześniej - będzie czas na browar
Co do noclegu - radziłabym nocowanie w chacie Terego. Atmosfera między Zbójnicką, a Terinką, to jak niebo i ziemia :) Poza tym, ja nigdy nie rezerwowałam noclegów w chacie Terego, poruszałam się spontanicznie, od schroniska do schroniska i Mirko nigdy nie odesłał mnie do innego, baaa, nawet poczęstował winem :P, lub gdy tylko zwolniło się jakieś łóżko, to dawał znać. Tak więc, sam rozumiesz, że trudno nie mieć miłych wspomnień. Widoki sprzed chaty Terego niesamowite - zwłaszcza, gdy poniżej rozciąga się wspomniana warstwa chmur :) Wyjdź sobie rano (ok. 5-tej) przed schronisko, jest pięknie, gdy słońce wstaje, jest cicho i pusto, widać kozice...
Radzę zabrać aparat :)
... nasza koleżanka ma bardzo wrażliwą, romantyczną naturę...
ja, jeśli decyduję się na nocleg w schronie, to właśnie przede wszystkim po to, by nie wstawać o 5 rano...
Zabranie aparatu to rzecz pewna. Rozważam jeszcze czy wziąć tylko puszkę z tzw. spacerzoomem, czy może podejść bardziej ambitnie i zabrać długie jasne szkło (ok 1,5 kg) plus statyw (kolejne 2,7 kg). Statyw już kilka razy w życiu błogosławiłem, kilka razy kląłem gdy został w domu. Tylko te kilogramy Nie jestem pewien kondycji, a przede wszystkim nie jestem pewien kolana - w lutym na nartach zerwałem więzadło krzyżowe przednie, pod koniec września robię rekonstrukcję. To taka wycieczka przed dłuuugimi miesiącami przerwy...
no właśnie, więc w Twojej sytuacji im lżej, tym lepiej :) zresztą, czy będziesz miał aż tyle czasu, żeby robić sesje zdjęciowe? ja wolałabym ruszyć na szlak :) pozdrawiam :)
Niespodziewanie dość, byłem przedwczoraj na trasie: St. Smokowiec-D.Zimnej Wody-Teryho-Lodowa Prz.-D.Jaworowa i trochę refleksji po ponad 20 latach.
-nigdy nie widziałem tylu kozic na raz, z bliska. Stado, nie mniej niż 14 szt. pasło się bezczelnie po drugiej stronie stawu przy Teryho Chacie w środku dnia - poniżej 100 m od równie licznej grupy turystów. Drugie stado, /kozic/ trochę poniżej Jaworowego Stawu - nie mniej niż 8 szt. łaskawie nam zeszło z drogi.
Usypujący się piarg przy wejściu na Lodową od strony Teryho to już przeszłość. Pięknie ujęty w karby przez zapory z grubych bali ułożonych w zakosy. Poprzednio też piarg nam nie przeszkadzał, ale wówczas zjeżdżaliśmy do D. Zimnej Wody po śniegu na pewnych dość niewymownych częściach ciała.
Pojechaliśmy kursem Stramy o 6.o3 z przystanku Watra-Górne Krupówki, w Jaworzynie Spiskiej byliśmy o 18.30, idąc "oczywiście" wolno, czyli dostojnym krokiem. Czy da się w ramach jednej wycieczki i Lodową i Czerwoną Ławkę? Pewnie sobie Chilonie poradzisz, ale może beze mnie. No i ten króki dzień wrześniowy!
Serdecznie pozdrawiam.
Kusiła ...jak diabli, ale ..."nie daliśmy się". Ubolewam.
Góry puściutkie w górnej Jaworowej.
Lodowa Kopa przypomina mi trochę Bobrowiec, tylko dwa razy rozleglejszy i wielokrotnie gęściej oozdobiony formacjami igieł, turniczek itp.
Gąszcz tego, chyba latwo byłoby pobłądzić.
Po zejściu kawałek z Lodowej prezentuje się w "całej" okazałości nader zachęcająco od strony D. Jaworowej, odwrotnie niż Jaworowe, nieomal pionowe.
Nawet się trochę zastanawialiśmy, ile by nam czasu zajęło przeciskanie się między taką masą granitowych pielgrzymów. Myślę, że grubo ponad godzinę w jedną stronę, ponadto wydaje mi się, że szczytu spod przełęczy nie widać.
Chyba takiego złudzenia doznawalibyśmy jak np. wchodząc na Małołączniak z Miętusiej.
Bez noclegów w schronach Zimnej Wody czy Staroleśnej, tylko pomarzyć można.
Cechą tamtego tygodnia były także popołudniowe deszcze, burze w skali mikro! - najlepszy doping dla naszego tempa.
Pozdrawiam.
...trzy lata temu zrobiłem taką turę jak Ty, tyle, że w odwrotnym kierunku, no i z wejściem na Kopę L.
z tego, co pamiętam, z Lodowej przeł. na Kopę L. prowadzi wyraźna ścieżka (plus kopczyki) - brak problemów orientacyjnych czy technicznych.
od przeł. na szczyt ok. 45 min.
przejście całej trasy zajęło mi 8 - 9 h. - pewnie śpieszyłem się, by browarkiem uczcić zdobycz...
pozdrówka
...nie.
...ale uprawiałem, na niezłym poziomie (a co, pochwalę się..! ) inną dyscyplinę...
...czasy, które podaję, nie są wcale wyśrubowane ( porównaj: Nyka).
A propos wyśrubowanych czasów...Zejście ze Szpiglasowej w trudnych warunkach topniejącego śniegu zajęło mi trochę ponad godzinę.Na dnie pięciostawiańskiej doliny,przy rozwidleniu szlaków ku mojemu zdumieniu przeczytałem na drogowskazie:"Szpiglasowa przełęcz-1h".Na dole ktoś dopisał mazakiem:"helikopterem"... Jak widać z podaniem czasów róznie bywa...
jutro w TATRY ! zamierzam przejść tę trasę, na lekko, w poniedziałek. Z przełęczy wypad na Kopę (bo na niej jeszcze nie byłem). Jeżeli plan się powiedzie, napiszę o czasie przejścia, chociaż będę z towarzystwem niekoniexcznie spieszącym się
W dobrym towarzystwie obracasz się Rolfie po Tatrach. Też takie właśnie preferuję. Bądź jak Cezar na tej przełęczy. veni, vi... itd.
Czegoś się po Tobie chyba nie tylko ja spodziewam.
Przegapiliśmy to miejsce istotne dla wejścia, zszedłem zbyt nisko i dopiero zaczęliśmy się zastanawiać, jak i którędy na tą zachęcająco prezentującą się górkę.
Pozdrawiam
Rafale, zależy skąd jedziesz. Ja zawsze, jeżeli zostawiam auto w zakopanem, wjeżdżam przez Poronin (ale jest to najczęściej sobota międzu 7-8 rano) i tłoku nie ma. Nie mam minnej mozliwości bo nadjeżdżam od strony Nowego targu. Jeżeli jedziesz np. w okolice Bukowiny, to najlepiej z Nowwego targu przez Białkę. Moi znajomi (z warszawy) jeżdżą przez Słowację i do zakopanego wjeżdżają od strony Chochołowa
REMONT MOSTÓW NA GRANICY BIAŁEGO D. I PORONINA, ZAMKNIĘTA DK 47
5 września zostanie zamknięta dk 47 na odcinku 1700 metrów, na granicy miejscowości Biały Dunajec i Poronin. Ruch prowadzony będzie objazdem, drogą gminną przez Biały Dunajec i Poronin oraz fragmentem drogi wojewódzkiej. Remontowane będą dwa mosty na potokach Dorulowy i Skupinów.
Obydwa mosty są w stanie awaryjnym, zostały podmyte w czasie ubiegłorocznej powodzi. Wymieniana będą płyty pomostu i wyposażenie mostów ( barierki, krawężniki, chodniki) oraz wyremontowane przyczółki. Wymieniona zostanie również nawierzchnia pomiędzy mostami. Koszt inwestycji wynosi ok. 3 mln zł, pieniądze pochodzą ze środków na usuwanie skutków powodzi. Remont potrwa dwa i pół miesiąca.
A w jakich godzinach warto dojść do Terinki, any nie narazić się na odesłanie? Osiemnasta wystarczy czy jeszcze później?
A czy szlaki są dobrze oznaczone czy gdzieś można się pogubić?
Andy - wiem już! Uprawiasz triathlon. Wg mnie to droga na 16 godzin... I tyle mi zajęło - w podziale na dwa dni z noclegiem w Terince. Wkrótce napiszę coś więcej i podrzucę kilka zdjęć do galerii.
BYŁO CUDNIE
Za wszelkie rady dziękuję!
niestety Lodowa Kopa nadal niezdobyta . Na przełęczy mgła jak mleko. Po półgodzinnym oczekiwaniu poszedłem w Jaworową (i dobrze). Jeszcze z Jaworiny widać było, że wszystko zasłonię. Wymarsz z Hrebienioka o 8.30, godzinka w Terince, pół na przełęczy i Jaworina o 16.45. Szkoda, że była mgła, bo był czas na szczyt. Pierwszy raz marsz we mgle uzanłem z mało rozsądny . co się odwlecze ......
...pudło, Chilonie. uprawianie mojej dyscypliny wymaga także sporo technicznej finezji...
tempo marszu to bardzo indywidualna sprawa.
wiem, że chodzę szybko.w przeciwieństwie do wielu takich, którzy idą w Tatry oderwani prosto od przysłowiowego biurka, każdy swój wyjazd w góry poprzedzam dodatkowym treningiem wytrzymałościowo- siłowym. świadomość tego, że jestem dobrze przygotowany do realizacji planów doskonale wpływa na moje samopoczucie i pewność siebie. (to właśnie odpowiednia forma pozwoliła mi wygrać "bitwę z kosówką" w Ważeckiej... )
...czy wstałeś o 5 by kontemplować uroki krajobrazu..?
Dzięki Wam za odpowiedzi, już wróciłem, nie miałem kiedy przeczytać o objeździe przez Poronin, bo w piątek dziewiątego już jechałem. Bazuję na Jaszczurówce, wybrałem objazd przez Bukowinę, lecz chyba niepotrzebnie, bo gospodarze doradzali Zakopiankę. Wracałem w tą sobotę po 21 i objazd bez problemu, ani zauważyłem a już byłem z powrotem na Zakopiance.
Nawiązując do triathlonu Andy'ego, ja uprawiałem bieg z dwójką bez sternika, albo jak kto woli jedynką ze sternikiem. Sternik siedział mi na plecach w nosidle, a że z klamotami ważył 20kg i jeszcze się wiercił na boki, to efekty czuję ciągle w plecach. Tyle, że o rejonach z Waszych rozważań mogłem pomarzyć, zejście z Kasprowego i różniste Nosale czy doliny były niezłym wyczynem.
Za to pogoda żyleta.
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały(teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić —
zgłoś →
Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
PS. Piękną wycieczkę planujesz, oby pogoda dopisała.
Pozdrawiam.
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
w mojej ocenie cała trasa powinna zająć nie więcej niż 11 - 12 h.
odpowiednio mniej, gdy nie zejdziesz do Terinki.
nie nocowałem w żadnym z tych schronów, ale jeśli miałbym tę trasę dzielić na dwa etapy, to wybrałbym nocleg w Zbójnickiej.
...ale na jednodniową eskapadę, szczególnie pod koniec września, bym się nie zdecydował...
powodzenia:- )
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Co do noclegu - radziłabym nocowanie w chacie Terego. Atmosfera między Zbójnicką, a Terinką, to jak niebo i ziemia :) Poza tym, ja nigdy nie rezerwowałam noclegów w chacie Terego, poruszałam się spontanicznie, od schroniska do schroniska i Mirko nigdy nie odesłał mnie do innego, baaa, nawet poczęstował winem :P, lub gdy tylko zwolniło się jakieś łóżko, to dawał znać. Tak więc, sam rozumiesz, że trudno nie mieć miłych wspomnień. Widoki sprzed chaty Terego niesamowite - zwłaszcza, gdy poniżej rozciąga się wspomniana warstwa chmur :) Wyjdź sobie rano (ok. 5-tej) przed schronisko, jest pięknie, gdy słońce wstaje, jest cicho i pusto, widać kozice...
Radzę zabrać aparat :)
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
ja, jeśli decyduję się na nocleg w schronie, to właśnie przede wszystkim po to, by nie wstawać o 5 rano...
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
-nigdy nie widziałem tylu kozic na raz, z bliska. Stado, nie mniej niż 14 szt. pasło się bezczelnie po drugiej stronie stawu przy Teryho Chacie w środku dnia - poniżej 100 m od równie licznej grupy turystów. Drugie stado, /kozic/ trochę poniżej Jaworowego Stawu - nie mniej niż 8 szt. łaskawie nam zeszło z drogi.
Usypujący się piarg przy wejściu na Lodową od strony Teryho to już przeszłość. Pięknie ujęty w karby przez zapory z grubych bali ułożonych w zakosy. Poprzednio też piarg nam nie przeszkadzał, ale wówczas zjeżdżaliśmy do D. Zimnej Wody po śniegu na pewnych dość niewymownych częściach ciała.
Pojechaliśmy kursem Stramy o 6.o3 z przystanku Watra-Górne Krupówki, w Jaworzynie Spiskiej byliśmy o 18.30, idąc "oczywiście" wolno, czyli dostojnym krokiem. Czy da się w ramach jednej wycieczki i Lodową i Czerwoną Ławkę? Pewnie sobie Chilonie poradzisz, ale może beze mnie. No i ten króki dzień wrześniowy!
Serdecznie pozdrawiam.
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
pozdrówka
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Góry puściutkie w górnej Jaworowej.
Lodowa Kopa przypomina mi trochę Bobrowiec, tylko dwa razy rozleglejszy i wielokrotnie gęściej oozdobiony formacjami igieł, turniczek itp.
Gąszcz tego, chyba latwo byłoby pobłądzić.
Po zejściu kawałek z Lodowej prezentuje się w "całej" okazałości nader zachęcająco od strony D. Jaworowej, odwrotnie niż Jaworowe, nieomal pionowe.
Nawet się trochę zastanawialiśmy, ile by nam czasu zajęło przeciskanie się między taką masą granitowych pielgrzymów. Myślę, że grubo ponad godzinę w jedną stronę, ponadto wydaje mi się, że szczytu spod przełęczy nie widać.
Chyba takiego złudzenia doznawalibyśmy jak np. wchodząc na Małołączniak z Miętusiej.
Bez noclegów w schronach Zimnej Wody czy Staroleśnej, tylko pomarzyć można.
Cechą tamtego tygodnia były także popołudniowe deszcze, burze w skali mikro! - najlepszy doping dla naszego tempa.
Pozdrawiam.
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
z tego, co pamiętam, z Lodowej przeł. na Kopę L. prowadzi wyraźna ścieżka (plus kopczyki) - brak problemów orientacyjnych czy technicznych.
od przeł. na szczyt ok. 45 min.
przejście całej trasy zajęło mi 8 - 9 h. - pewnie śpieszyłem się, by browarkiem uczcić zdobycz...
pozdrówka
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
...ale uprawiałem, na niezłym poziomie (a co, pochwalę się..!
...czasy, które podaję, nie są wcale wyśrubowane ( porównaj: Nyka).
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Czegoś się po Tobie chyba nie tylko ja spodziewam.
Przegapiliśmy to miejsce istotne dla wejścia, zszedłem zbyt nisko i dopiero zaczęliśmy się zastanawiać, jak i którędy na tą zachęcająco prezentującą się górkę.
Pozdrawiam
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
5 września zostanie zamknięta dk 47 na odcinku 1700 metrów, na granicy miejscowości Biały Dunajec i Poronin. Ruch prowadzony będzie objazdem, drogą gminną przez Biały Dunajec i Poronin oraz fragmentem drogi wojewódzkiej. Remontowane będą dwa mosty na potokach Dorulowy i Skupinów.
Obydwa mosty są w stanie awaryjnym, zostały podmyte w czasie ubiegłorocznej powodzi. Wymieniana będą płyty pomostu i wyposażenie mostów ( barierki, krawężniki, chodniki) oraz wyremontowane przyczółki. Wymieniona zostanie również nawierzchnia pomiędzy mostami. Koszt inwestycji wynosi ok. 3 mln zł, pieniądze pochodzą ze środków na usuwanie skutków powodzi. Remont potrwa dwa i pół miesiąca.
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
A czy szlaki są dobrze oznaczone czy gdzieś można się pogubić?
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
ale po drodze będziesz miał kilka takich miejsc, w których warto się świadomie "pogubić"...
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
BYŁO CUDNIE
Za wszelkie rady dziękuję!
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
tempo marszu to bardzo indywidualna sprawa.
wiem, że chodzę szybko.w przeciwieństwie do wielu takich, którzy idą w Tatry oderwani prosto od przysłowiowego biurka, każdy swój wyjazd w góry poprzedzam dodatkowym treningiem wytrzymałościowo- siłowym. świadomość tego, że jestem dobrze przygotowany do realizacji planów doskonale wpływa na moje samopoczucie i pewność siebie. (to właśnie odpowiednia forma pozwoliła mi wygrać "bitwę z kosówką" w Ważeckiej...
...czy wstałeś o 5 by kontemplować uroki krajobrazu..?
Re: Doliny Jaworowa i Białej Wody
Nawiązując do triathlonu Andy'ego, ja uprawiałem bieg z dwójką bez sternika
Za to pogoda żyleta.