|
|
« Poprzedni wątek [ lista tematów ] Następny wątek » |
|
|||
|
Moje tegoroczne Tatry, to tydzień w czerwcu i tydzień we wrześniu. Jeśli chodzi o pogodę, to zdecydowanie bardziej łaskawa była ta wrześniowa. Trasy łatwe, piękne i przyjemne... - chodziło o to, żeby ponapawać się widokami oraz zachęcić do chodzenia po górach osobę zaczynającą swą przygodę z Tatrami - skutek, zdaje się, został osiągnięty... nie została zniechęcona, a wręcz ma apetyt na więcej...![]() I tak, w dniu przyjazdu, na "dzień dobry", Gubałówka pieszo we dwie strony... pogoda rewelacyjna, a więc takie same widoki... przy zejściu kontuzja kolana... tak banalna trasa... pech to pech... intensywna kuracja, bandaż elast. na kolano i następnego dnia Stramą do Tatrz. Łomnicy. Dol. Kieźmarskiej Białej Wody, Zielony Staw Kieźm., przez Dol.Białych Stawów na Kopske sedlo i przez Dol.Zadnich Koperszadów do Jaworzyny. Przy zejściu zaczęło padać... Strama za 2 godz., więc w akcie desperacji zapada decyzja by iść do Łysej i stamtąd łapać busa... jednak zlitowali się rodacy ze Szczecina i zawieźli do samego Zakopca! (dziękujemy ) Powyższa trasa dość długa kilometrowo, ale piękna i bez trudności...Kolejny dzień, to Palenica, 5 Stawów, przez Świstówkę do Moka... oczywiście w schronisku w 5-tce pyszna szarlotka... słoneczny piękny dzień, jesienne kolory, bajka.... a nad Morskim piwko z sympatycznym forumowiczem - pozdrawiam! (no i po spotkaniu kolano ma się coraz lepiej)Dzień następny wita nas mgłą, lecz w nadziei, że nastąpi poprawa pogody idziemy... przez Jaworzynkę do Gąsienicowej... i tu był koniec wycieczki... zaczęło dość mocno padać, widoczność prawie zerowa... Gąsienicowa okazała się być niegościnna już po raz drugi w tym roku... w czerwcu było podobnie... nie dało się iść dalej... Kolejny dzień... nieprzewidziane okoliczności sprawiły, że nie można było wyruszyć w trasę z samego rana... mimo, że pogoda do tego zachęcała... więc koło południa na... by nie wywołać u niektórych ataku śmiechu, nie wymienię nazwy dwóch okolicznych pagórków ![]() Dzień przedostatni to dzień kiepski pogodowo, ale zapadła decyzja by udać się do Smokovca... stamtąd idziemy na Siodełko... zaczyna padać... spacer nad Wodospady Zimnej Wody (pada już solidnie)... powrót do Łomnicy i stamtąd słowackim autobusem do Łysej i busem do Zakopca... ... i ostatni dzień, dzień wyjazdu, to spacer po Zakopcu, Centrum Edukacji Przyrodniczej TPN, okoliczna dolinka, oczywiście księgarnia, i ..... do domu..... ...mam nadzieję, że nie przynudziłam za bardzo...
|
||
|
|||
|
|||
|
Zainteresowały mnie te dwa pagórki. Ja w ub. roku zdobyłam Kopieniec a teraz przed wyjazdem z Zakopanego zdobyłam Nosal i już wiem jak z niego wygląda Giewont. Z pagórków nie ma się co śmiać, to też góry tylko ciut niższe. Na nizinach nawet takich nie ma.
|
||
|
|||
|
|||
|
Oczywiście, że nie ma co się śmiać z pagórków, zawsze to lepsze niż dolina czy nawet WZW. Zawsze wracam wieczorkiem przez Nosal z HG. Zachód słońca cudowny.
|
||
|
|||
|
|||
|
Zachód słońca nad Tatrami jest cudowny , wiem coś o tym
|
||
|
|||
|
|||
|
...takie relacje czyta się z przyjemnością. szkoda, że jest ich tu tak niewiele... |
||
|
|||
|
|||
|
to fakt. z wiadomych przyczyn nie opiszę mojego nieudanego wejścia....
|
||
|
|||
|
|||
|
... a może jakieś ładne fotki ...
|
||
|
|||
|
|||
|
brzezino, generalnie nie zamieszczam moich zdjęć w necie, ale może zrobię wyjątek i w ciągu najbliższych dni coś wrzucę
|
||
|
|||
|
|||
|
W takim razie nie nalegam, choć wyjątki będą mile widziane.
|
||
|
|||
|
|||
|
|
Mary piszesz, że trasy łatwe - ta przez Dol.Kieżmarskiej Białej Wody do Zadnich Koperszadów i dalej do Tatrz. Jaworzyny to mimo piękna i braku większych utrudnień, właśnie z uwagi na kilometry nie należy do łatwych - to tatrzańska wyrypa. Znam te okolice, ale tego wariantu nie robiłam - szczerze zazdroszczę i gratuluję Zresztą kółeczko Pięcistawy-Świstówka_Morski e Oko też niczego sobie. Onegdaj jadłam szarlotkę Piątce - równie pyszną A "pagórków" nie ma się co wstydzić - Tatry są piękne w całości - łącznie z "pagórkami" i tej wersji się trzymajmy. Pozdrawiam
|
||
|
|||
|
|||
|
... Stramą do Tatrz. Łomnicy. Dol. Kieźmarskiej Białej Wody, Zielony Staw Kieźm., przez Dol.Białych Stawów na Kopske sedlo i przez Dol.Zadnich Koperszadów do Jaworzyny... Ja tę trasę przeszłam w części i w odwrotnym kierunku tzn, od Jaworzyny na Wyżnią Przełęcz pod Kopą. Twoja trasa na pewno piękna widokowo, ale dla mnie nie lekka. Nie ma wielkich przewyższeń, ale całe 23,5 km do pokonania. Gratuluję kondycji
|
||
|
|||
|
|||
|
chciałem zamieścić zdjęcia z nieudanego wejścia, ale nie chcą ,,wejść", a ja nie wiem dlaczego . ktoś podpowie????
|
||
|
|||
|
|||
|
|
możesz mi, ewalino, wyjaśnić dlaczego uważasz tę trasę za "nie lekką"?... ...19,5 km - od przystanku Biała Woda do Jaworzyny... ...tak dla porównania: Kiry-Smreczyńsk i Staw-Kiry - 14,6 km Palenica-Czarny Staw pod Rysami - Palenica - 21 km M. nie przynudzasz...przyjemnie się czytało...życzę jeszcze wielu "łatwych, pięknych i przyjemnych"...może kiedyś wspólnych? ...pozdrawiam. E. |
||
|
|||
|
|||
|
|
...bo są "za duże"...
|
||
|
|||
|
|||
|
a się je zmniejsza????????
|
||
|
|||
|
|||
|
|
...owszem...możesz w Paint-cie...nie mogą mieć więcej niż 500kB...
|
||
|
|||
|
|||
|
...bierzesz nożyczki i przycinasz a tak na serio to przydałby się jakiś program do zdjęć np. picasa, zmniejszasz ich rozmiar w tym programie. też się z tym motałam
|
||
|
|||
|
|||
|
może dlatego : Smreczyński - 1226 mnpm Kopske Sedlo - 1750 mnpm |
||
|
|||
|
|||
|
tru tu tu tu. zmniejszasz!!! Program!!!! niezły żart. ze mnie informatyk jak i baletnica . idźcie do domu, wesela nie będzie .............
|
||
|
|||
|
|||
|
|
...no to bierz klucz...otwórz pocztę...i próbuj...
|
||
|
|||
|
|||
|
rolf - poproś syna, lub córkę.
|
||
|
|||
|
|||
|
|
Rolfie, jak chcesz, prześlij mi na maila to Ci zmniejszę i odeślę. Kiedyś pisaliśmy na priv Wtedy wesele będzie.
|
||
|
|||
|
|||
|
Joanno, ze słowackimi zaczynam dopiero znajomość (ta wyżej opisana, była moją drugą wycieczką)...pisząc, że trasy są bez trudności miałam na myśli to, że były bez ekspozycji i pozbawione technicznych trudności... wg mnie ilość kilometrów nie świadczy o poziomie trudności trasy... ...wystarczy trochę wcześniej wstać i w drogę!brzezino, postaram się do poniedziałku "przyciąć" kilka zdjęć ![]() Elu, oczywiście, że się piszę na wspólną, łatwą, piękną i przyjemną wyprawę!
|
||
|
|||
|
|||
|
elat, oczywiście że mogę Tobie wyjaśnić, ponieważ mary1 napisała Łomnica Tatrzańska a nie Biała Woda, a więc km jest 23,5 a nie 19,5. Strama wyjeżdża o 6 rano.
|
||
|
|||
|
|||
|
tego nie neguję...obydwie mamy rację... ...dlaczego uważasz tę trasę za "nie lekką"?... ...z pod dworca o 6:15... |
||
|
|||
|
|||
|
elat, wszystko się zgadza, ale te km. Dla mnie pod koniec wędrówki, jak trasa jest długa, to każdy km ma znaczenie , A ta opisana przez mary1 do najkrótszych nie należy, dlatego pogratulowałam jej kondycji
|
||
|
|||
|
|||
|
|
rozumiem...20 km górska wędrówka jest wg Ciebie długa...
|
||
|
|||
|
|||
|
20 kilometrów nie równe dwudziestu kilometrom. Wszystko zależy od ukształtowania terenu. Po płaskim taki odcinek to ja co niedzielę przebiegam w 2 godziny.
|
||
|
|||
|
|||
|
Rolfie, ja używam FastStone Image Viewer, w trybie pełnoekranowym (ikonka w prawym górnym rogu) po lewej stronie pojawia się menu edycji a tam szybka zmiana rozmiaru. Tam podaje się rozdzielczość np. 1280 x 1024. (http://www.dobreprogramy.pl /FastStone-Image-Viewer,Progra m,Windows,12836.html) |
||
|
|||
|
|||
|
Kochani wielkie dzięki za porady i chęć pomocy (Rafał ) . Ela miała moje zdjęcia i przysłała mi w formacie umożliwiającym dodanie!!! Dziękuję!!!!! zamieszczam jedną, jeszcze trzy są w galerii pod ,,rolf". wszystkich nie zamieszczałem, bo i po co . Jeszcze raz dziękuję wszystkim
|
||
|
|||
|
|||
|
elat, skąd wzięłaś te 20 km? mary1 pokonała trasę 23,5 km. A długa wędrówka górska dla mnie to ta, którą opisałam...Wiadomo...gdzie. Ile km? nie wiem, ale zajęła mi cały dzień i jeszcze obejrzałam zachód słońca na Przełęczy między Kopami. |
||
|
|||
|
|||
|
brzezino, zamieściłam kilka...
|
||
|
|||
|
|||
|
Bardzo dziękuję, wynika więc, że 10 września byliśmy na tym samym szlaku, (też była szarlotka)
|
||
|
|||
|
|||
|
szkoda więc, że nie odezwałaś się w wątku "randka... reaktywacja... bis"...byłaby szansa się spotkać... pewnie gdzieś tam na szlaku minęłyśmy się... a może i w tym samym czasie konsumowałyśmy szarlotkę...
|
||
|
|||
|
|||
|
|
...to proste...kiedyś Cię naumiem...może następną razą...
|
||
|
|||
|
|||
|
|
z katechizmu Pana Józefa...trasa rozpoczynała się od przystanku Tatrzańska Łomnica Biała Woda...a skąd to wiem?...z autopsji...
|
||
|
|||
|
|||
|
Bardzo dziękuję za miłą i wyczerpującą odpowiedź. Zapomniałam, że Ty tylko z katechizmem, bo ja z mapą. A w katechiźmie p.Józefa ( str.244, wyd.VII) jest opisana ścieżka z Zaworów na Liliowe, kiedyś byłaś nią zainteresowana. Ma 3,5 km.
|
||
|
|||
|
|||
|
|
...proszę bardzo... ...nie tylko i nie w trasie... ...dzięki za nawigację... ...zazwyczaj nie skupiam się tak na ilości km, jak na stopniu trudności, przewyższeniach i czasie...kilometraż ma dla mnie mniejsze znaczenie... ...jesienią, w Tatrach, mam, również, inne plany...wędrowanie w tzw. międzyczasie... |
||
|
|||
|
|||
|
Z tego co opisujesz to była naprawdę bardzo fajna wyprawa i liczę na to,że z czasem wstawisz takze zdjecia,chętnie przyjrzę się jej z bliska:)
|
||
|
|||
|
|||
|
sporo przeżyłaś na wyjeździe :) ale dałaś radę gratulacje :) oby następnym razem życzę alby nie było więcej kontuzji .
|
||
|
|||
Zmień styl wyświetlania forum: [ pokaż drzewko ]
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić —
zgłoś →


- chodziło o to, żeby ponapawać się widokami oraz zachęcić do chodzenia po górach osobę zaczynającą swą przygodę z Tatrami - skutek, zdaje się, został osiągnięty... nie została zniechęcona, a wręcz ma apetyt na więcej...

. ktoś podpowie????