|
|
« Poprzedni wątek [ lista tematów ] Następny wątek » |
|
|||
|
przyjeżdżam tu do Zakopanego od 17 lat z żoną czasem z wnukami. Takiego brudu jak tym razem pobyt 17/03 do 21/03 jeszcze nie spotkałem ,kochany Burmistrzu oraz Rado miasta zbieracie podatki ,klimatyczne i inne cuda ,co dajecie w zamian psie gówna na szlakach i ulicach miastA TO JEST STRASZNE. Dlaczego nie ma kontroli na szlakach w Tatrach tam jest zakaz wprowadzania psów, a jednak wchodzą ,dlaczego na ulicach miasta ,JA TURYSTA SPACERUJĄC PO ZAKOPANEM NIE MOGĘ PODZIWIAĆ PIĘKNA TATR TYLKO MUSZĘ PATRZEĆ POD NOGI BY NIE WDEPNĄĆ W PSIE GUWNO . Ludzie z zarządu miasta pobudka to ostatni dzwonek. : uważam temet za pilny i otwarty. POZDRAWIAM. |
||
|
|||
|
|||
|
zapomniałem dopisać że poza psimi odchodami pełno śmieci na kżdym kroku,myślę w to jest niedopuszczalne.
|
||
|
|||
|
|||
|
Psie kupy na szlakach? Zakazy obowiązuja turystów natomiast miejscowi robią co chcą. Przyjeżdżam latem i często widzę jak miejscowi na terenie Parku zbierają grzybu, jagody by potem sprzedawać je pod wiaduktem "na targowicy". Straznicy Parku dobrze wiedzą kto i co robi, ale nie reagują bo jak swojaka ukarać nie przystoi, a poza tym toć to rodzina bo jak wiemy tam to sama rodzina bliższa albo dalsza mieszka. Turyści faktycznie śmieca, ale skoro nie poustawia się w miejscach wyznaczonych odpowiedniej ilości i wielkości śmietników ani ubikacji i się ich nie sprząta na czas to tak zawsze będzie. Po stronie słowackiej mogli o to zadbać, a u nas musi byc inaczej czyli dziadostwo. Jedynie co to dudki zbierać na każdym kroku tu są na bierząco, a nawet o krok wychodzą do przodu
|
||
|
|||
|
|||
|
|
Psiej kupy na szlaku nie spotkałem, psy kilkakrotnie tak. To problem dotyczący całego naszego pięknego kraju. Oczywiście władze miast powinny dbać o czystość, jednak NIGDY czysto nie będzie dopóki właściciele psów nie będą sprzątać, a ludzie nie będą śmiecić. Ciekawe, czy jeśli pies im nasra na dywan w domu, też koło tego siedzą? Co do koszy na śmieci w TPN, to temat już wytarty. Nie może być koszów na szlakach, bo będą je rozgrzebywać dzikie zwierzęta, w tym niedźwiedzie. Czym się może skończyć taka wizyta na szlaku, nie muszę mówić. Ja nie mam problemu ze śmieciami, jak zjadłem i wypiłem to chowam śmieci do plecaka. Skoro można przynieść pełne, to można wynieść puste. Najłatwiej tłumaczyć, że nie ma gdzie wyrzucić. Polacy w dużej mierze to niechluje w ogólnym wymiarze, choćby językowym. Toalety rzeczywiście na uczęszczanych szlakach są nieliczne. |
||
|
|||
|
|||
|
wystarczy przejść drogą pod Reglami od Strążyskiej do Skoczni atrakcja to omijanie psich i końskich odchodów ,może nie chodzi ogólnie tylko o psie odchody które powinien sprzątać właściciel pieska. Nie chodzi o kosze na szlakach bo ja też sobie z tym radze ale chyba miasto pobiera podatki oraz inne porzytki i powinno być czysto w mieście a nie taki przepraszam syf ,chodziłem ulicami choćby ;Kasprusie,Tetmajera,Strążys ka,Chałubńskiego i wieloma innymi straszny brud czegoś takiego w Zakopanem jeszcze nie widziałem ,weżmy Gubałówkę nie pospacerujesz w spokoju ,bo a to dorożka a to samochód tych drugich 70% coś tu nie tak gdzieś się pogubiliśmy z tą wolnością. |
||
|
|||
|
|||
|
-popatyrzmy wreście do potoków przpływających przez misto wiem ktoś powie to wy turyści śmiecicie może trochę tak ,nie wszyscy potrafiom przypiąć sobie pustą reklamówkę do paska i tam zbierać swoje śmieci potem wżucić do kosza ,ale to nie usprawiedliwia w/g mnie władz miasta które są chyba zobligowane do utrzymania czystości.
|
||
|
|||
|
|||
|
Przestać debili wpuszczać na szlak - czyli misja niemożliwa. Zamiast burzyć się na Radę Miasta, której wina (większa, czy mniejsza) leży w nieusuwaniu skutków - może warto skrytykować przyczynę. A każdy z nas może zrobić coś - zwrócić uwagę, zagrozić karą - to już coś. Nie rozumiem po co wypompowywać emocje na Burmistrzu... |
||
|
|||
|
|||
|
POLACY!!!Zadeptaliscie Zakopane,pomalu zadepczecie resztę i jeszcze sie dziwicie,a miejscowym chcecie zabronic zbierania grzybow.W moich Sudetach,na szczescie ,jest malo turystow,bo wszyscy siedza w modnych kurortach,ale gdy tylko kilka aut z wyprawami rodzinnymi przejedezie,to slady po nich zostaja.Oczywiscie nie generalizuje,nie wszyscy sa brudasami,lecz wielu powinno spojrzec na siebie z boku.Włażą na podworka jak owce,i domagaja sie krolewskiego traktowania,bo SĄ Z MIASTA,a nas,ze wsi,maja za ciemnote...ufff,szkoda gadac :(.Jeszcze raz przepraszam ,ale naprawde tak to wyglada :(
|
||
|
|||
|
|||
|
Trudno się nie zgodzić z Izabel, chociaż jak to w piosence :ja jestem z miasta, ale w pewnych przypadkach wśród turystów to widać, to słychać i czuć.
|
||
|
|||
|
|||
|
Problem śmiecenia nie jest problemem Zakopanego, Cisnej, Mikołajek czy Warszawy, to problem całej Polski. Nie ma co prześcigać się w oskarżeniach, kto bardziej śmieci, mieszkańcy miast, czy wsi, bo to i tak nic nie da. Generalnie jesteśmy społeczeństwem niezbyt ceniącym sobie ład i porządek i jak to mój przedmówca zauważył, to widać... itd. A na wiosnę zawsze jest więcej śmieci, potem się sprząta i jest lepiej. Udanego wypoczynku w niezaśmieconych miejscach wszystkim życzę. :)
|
||
|
|||
|
|||
|
A to właściwie bez komentarza :) /s,docid,5 0860,akcja_wiosna__wszyscy_por zadkujemy_nasze_miasto.html |
||
|
|||
Zmień styl wyświetlania forum: [ pokaż drzewko ]
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić —
zgłoś →

