z-ne.pl

Impresje - góry
 Górska sztuka robienia zdjęć
 «« powrót    [ więcej zdjęć tego autora ]    [ więcej zdjęć z tej kategorii ]
Zdjęcie pierwszePoprzednie zdjęcie [537]  [538]  [539]  [540] [541]  [542]  [543]  Następne zdjęcieZdjęcie ostatnie
jeszcze jedna droga do nieba
Zdjęcie dniajeszcze jedna droga do nieba
zdjęcie z galerii: Impresje - góry »
autor: hnit »
kilka słów o zdjęciu:
szlak na Polski Grzebień od strony Doliny
Udostępnij
wyślij jako kartkę      Oceń zdjęcie:
1 2 3 4 5
  ocena: 3.24   ilość głosów: 114
 «« powrót      Dodano: 2012-09-07 (oglądano: 2165 razy)    Rozmiar powiększenia: 800x533 / 131 kB
 Zapisz w schowku     Wyślij znajomemu
•  jeszcze jedna droga do nieba   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 hnit       09:52 Pią, 07 Wrz 2012
fragment szlaku na Polski Grzebień, Te schody omijają fragment innego szlaku, zniszczonego przez m.in. wspomnianą tu wcześniej erozję turystyczną. Całkiem przyjemnie się wchodzi. Nawiązując do wypowiedzi JoannyR, to też był piękny dzień. Ja również, przez dwa tyg. pobytu nie miałem dnia bez chmur ale zgrzeszył bym mówiąc że pogoda była zła. Chmury i mgły tworzyły fantastyczne kształty a dzięki wczesnemu wstawaniu, miałem swoje czyste niebo do godziny 10 -11, zgodnie ze starym przysłowiem o porannym wstawaniu. Wracając do domu zakopianką nie patrzyłem we wsteczne lusterko żeby się nie rozpłakać że to już koniec na ten rok:-)
         •  Re: jeszcze jedna droga do nieba   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 Pawel       10:01 Pią, 07 Wrz 2012
O matko... Nie wiem, co to pomoże, a wygląda szkaradnie.
         •  Re: jeszcze jedna droga do nieba   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 JoannaR       22:11 Pią, 07 Wrz 2012
Ahoj hnit!
Dzięki za piękne zdjęcie! Wywołałeś mnie szlakiem na Polski Grzebień niczym wilka z lasu :-) 16 sierpnia szłam w odwrotnym kierunku - schodziło się całkiem przyjemnie, niestety dalsza część drogi mnie załamała - mało się nie zabiłam. Kamienie jechały spod stóp - gdyby nie kije, nie wiem czy zeszłabym do Zmarzłego Kotła cało i zdrowo. Zresztą zejście z Rohatki do Staroleśniej nie lepsze i koszmarnie długie z małym lądowaniem na nadgarstku (nie lubię piargów, nie lubię - wstrząsnąłby się Kwintek ;-) ) Dzień był piękny, choć chmur sporo. Za to na Rohatce widoki niczym we \"Mgle\" Carpentera. Niestety chmury nie tworzyły tu pięknych kształtów, było buro i wilgotno, widoczność 3 metry, a buty jeżdziły mi po klamrach, jak po lodowisku eek Za to w Staroleśnej znów piękne chmurki i piękne słońce :-) I dwie kozice, które podeszły do nas bardzo blisko - one patrzyły na nas, a my na nie. Okazało się, że czekały, aż przejdziemy, żeby zejść na szlak i coś tajemniczego poskubać. Miły meeting miał miejsce przy Zbójnickich pleskach .To był cudowny dzień!
Pozdrawiam Ciebie serdecznie!



Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić — zgłoś →