Ku przestrodze...
Dwie doby czekała na pomoc
 dodano: 12 Maja 2008    (źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/05/12)

Katarzyna Srebro, 30-latka z Tarnowa aż 46 godzin leżała w śniegu w Tatrach i czekała na pomoc. Wyziębioną kobietę zauważyli przypadkowo turyści, którzy powiadomili TOPR. Kobieta jest w dobrym stanie, prawdopodobnie dziś opuści szpital.


Mieszkanka Tarnowa w czwartek wybrała się w rejon Kasprowego Wierchu. Niedaleko Goryczkowej Czuby poślizgnęła się i spadła żlebem na słowacką stronę.

– Źle wbiłam kijek i poleciałam głową w dół – opowiada. – Próbowałam wejść żlebem na górę, ale ciągle się zsuwałam. Wtedy wypadła mi z kieszeni komórka, ale w tym rejonie i tak nie ma zasięgu.

Kobieta wzywała pomocy, ale nikt nie usłyszał jej wołania. Nie straciła jednak zimnej krwi i zrobiła wszystko, aby przetrwać. Na szczęście, była dobrze wyekwipowana. Miała czekoladę, folię termiczną i koc. Unieruchomiona spędziła w śniegu dwie noce. Turyści usłyszeli jej wołanie dopiero w sobotę rano. Zaalarmowani ratownicy szybko przetransportowali ją śmigłowcem do szpitala. Lekarze byli zaskoczeni dobrym stanem turystki. Twierdzą, że świetnie dała sobie radę w ekstremalnej sytuacji.

– Padał śnieg i deszcz. Było zimno – wspomina Srebro. – A sobie zarzucam głupotę – to na pewno nie była trasa na samotną wędrówkę.

(bol)











«« Powrót do listy wiadomości


 Zapisz w schowku     Drukuj       Zgłoś błąd    4473



Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić — KLIKNIJ TU »»
ZAKOPIAŃSKI PORTAL INTERNETOWY Copyright © MATinternet s.c. - ZAKOPANE 1999-2026