Goryczkowa otwarta, ale niebezpieczna
- Specjalna komisja Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i Tatrzańskiego Parku Narodowego dopuściła trasę na takiej zasadzie, że pojedynczy narciarze mogą sobie z Kasprowego zjechać do Kuźnic. I tyle - informuje Paweł Murzyn, dyrektor ds. technicznych Polskich Kolei Linowych. I dodaje, że warunki na trasie są trudne.
- Wciąż jest mało śniegu. Trzeba też uważać na wystającą spod pokrywy śnieżnej kosodrzewinę - podkreśla Murzyn.
Narciarze i snowboardziści mogą zjeżdżać nartostradą do Kuźnic, TPN i TOPR przypominają jednak, że muszą być bardzo ostrożni.
Z powodu zbyt małej ilości śniegu nadal nie będzie czynna kolej krzesełkowa. Miejscami pokrywa śnieżna wynosi zaledwie 25 centymetrów, a miejscami dochodzi do 115 centymetrów. To jednak i tak wciąż zbyt mało, by uruchomić wyciąg narciarski.
- W takiej sytuacji nie chcemy puszczać całego ruchu narciarskiego - zaznacza Murzyn. - Pojedynczy narciarze mogą zjechać, gdy nie chcą zjeżdżać kolejką linową z Kasprowego - dodaje dyrektor PKL ds. technicznych.
Trasa została udostępniona, zniknęły zatem tablice informujące o jej zamknięciu. Dzięki temu narciarze, którzy będą teraz zjeżdżać Goryczkową, nie muszą się już martwić, że zatrzyma ich patrol straży Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/25
[ Kategoria_14244 ]
Ten album nie ma jeszcze zdjęć.

Komentarze
Skomentuj artykułGoryczkowa
Odpowiedz
Re: Goryczkowa
Odpowiedz