z-ne.pl
Zakopane

W końcu jakieś remonty ulic

dodano: 12 Kwietnia 2008
To nie żart! Drogowcy systematycznie łatają dziury (FOT. PRZEMYSŁAW BOLECHOWSKI)

Miasto pod Giewontem pięknieje w oczach. Służby drogowe dostały polecenie, aby jak najszybciej skończyć porządki na ulicach i chodnikach. W wielu więc punktach widać panów w charakterystycznych, pomarańczowych uniformach.

Na szczęście widząc służby sprzątające także i drogowcy wzięli się za prace przy naprawie poszatkowanej w Zakopanem nawierzchni. Tutaj jednak na pierwsze efekty pracy będziemy musieli trochę poczekać. Władze Zakopanego zapowiadają, że od wykonawców remontów i napraw dróg będą surowo egzekwować jakość wykonanych prac.

Miotły i sprzęt sprzątający poszły w ruch. Zakopane dosłownie w oczach staje się coraz czystsze.

– Rozmawiałem z naszą spółką komunalną Tesko i poleciłem przyśpieszyć prace – mówi Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. – Chcę, aby porządki w mieście zakończyły się w najbliższych dniach. Oczywiście zdarza się, że mieszkańcy spóźniają się z czyszczeniem chodników. Ale i tu dajemy sobie radę. Zapewniam, że lada dzień miasto będzie już czyste po wiosennych porządkach.

Co równie ważne, dzięki ciepłej aurze do ataku ruszyli drogowcy. Pierwsze ekipy już pracują na ulicach.

– Działa tak zwany kociołek – mówi Solik. – A i gorąca masa asfaltowa będzie niedługo dostępna. Prace rozpoczęliśmy w rejonie hotelu Imperial i systematycznie idziemy w kierunku centrum.

Jednym z najbardziej dziurawych miejsc w Zakopanem jest odcinek ulicy Czecha przyległy do ronda Kuźnickiego.

– Tu chcemy szybko zadziałać. Pierwsze prace drogowców polegają na wycinaniu asfaltu przy dziurach i ich czyszczeniu oraz uzupełnianiu – tłumaczy wiceburmistrz.

Kierowcy powinni więc w tych dniach uważać na takie niespodzianki. Co ważne gmina będzie egzekwować jakość wykonywanych napraw.

– Będziemy fotografować załatane dziury i monitorować stan dróg. Jeśli po kilku tygodniach znów pojawi się gdzieś dziura w jezdni, w ramach gwarancji będziemy żądać naprawy – zapowiada Solik. Może więc skończy się wiosenny horror kierowców.

Przemysław Bolechowski

źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/12

•  Utopione pieniądze.   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 Tubylec      11:27 Pn, 14 Kwi 2008
.....po kilku tygodniach? Asfalt?
Panie Burmistrzu może załatac dziury asfaltem który wytrzyma przynajmniej rok. Chociaż takiego w Polsce chyba nie ma, a przynajmniej urzędnicy go nie znają.



← Powrót do listy

 Zapisz w schowku     Drukuj       Zgłoś błąd    1061
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić — zgłoś →