W sierpniu, jak zwykle o tej porze roku, aby wjechać kolejką linową na Kasprowy Wierch, trzeba w... kolejce do wagonika odstać kilka godzin. Dlatego jeśli mamy dobrą kondycję, trochę czasu i samozaparcia, warto wybrać się na Kasprowy pieszo. Różne przewodniki podają różny czas, jaki potrzebny nam będzie na pokonanie trasy (zależy, którą się wybierzemy). Średnio na dojście na szczyt musimy sobie zarezerwować minimum trzy godziny.
Wyprawę zaczynamy w Kuźnicach i kierujemy się zielonym szlakiem, który jest najkrótszym wejściem na Kasprowy Wierch, czyli idziemy pod kolejką. Po drodze mijamy stację przesiadkową na Myślenickich Turniach. Nieopodal znajdują się ławy i stoły, gdzie możemy chwilę odpocząć, by podziwiać panoramę Tatr. Pod koniec szlak zakosami idzie ostro do góry – i to najtrudniejsza część naszej wyprawy. Na szczycie Kasprowego Wierchu można skorzystać z działającej tam restauracji i obejrzeć obserwatorium meteorologiczne.
(bol)
źródło:
Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/08/18