z-ne.pl
Podhale

Znikną scypki i gałki, zostaną sery gazdowskie

dodano: 28 Maja 2008

Starostwo tatrzańskie chce raz na zawsze uporządkować nazewnictwo serów sprzedawanych na straganach w Zakopanem. Chodzi o wyroby, które obecnie nie mogą być nazywane oscypkiem. Górale stosują tu własne, oryginalne nazwy. Są więc scypki, gałki, sery gazdowskie, pucone, ale tak naprawdę na każdym stoisku sprzedawane jest to samo. Tylko pod inną nazwą.

– Czas na ich ujednolicenie – zapowiada starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski. – Mam dość niezbyt trafionych nazw na nasze produkty i bałamutnych opisów. Musimy zrobić tu z tym wszystkim porządek! Nie ma miejsca na serki śniadaniowe, mocone czy grillowane, bo nikt już nie wie, o co tu chodzi. Prawdziwy czeski film – ubolewa.

Zapowiada, że wszystko to co się sprzedaje, to będą tradycyjne górskie sery gazdowskie. Starosta zapewnia, że niema mowy o kolejnych rejestracjach w unii produktów, a jednolite nazwy oznaczają same korzyści dla górali.

– Będziemy gazdowskie sery promować – zapewnia Andrzej Gąsienica Makowski.

– Jeśli chodzi tylko o ład w nazwach to jestem za – mówi Maria Tylkowa spod Gubałówki. I przyznaje, że nazwa sery gazdowskie jej się bardzo podoba.

Przemysław Bolechowski

źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/05/28

•  OSCYPKI   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 TURYSTA-PROJEKTANT      13:12 Śr, 28 Maj 2008
Niestety znowu wszyscy chcieli dobrze , a wyszło tak jak jest. Celem zarejestrowania oscypka bylo promowanie go w Europie. Ale nikt nie pomyślał o tym , że nie leży to w interesie Górali ! Bo po pierwsze produkują oscypki wszyscy - raczej mniej niż bardziej legalnie i rejestracja wytwórni wiąże się z podatkami. Ale to raczej mniej ważne /choć Górale podatki płacą bardzo niechętnie - np właściciele kwater bardzo rzadko od każdego turysty/. Bardziej istotne jest to , że aby sprostać zapotrzebowaniu turystów trzeba oscypków produkować tak dużo , że przestrzeganie oryginalnego ich składu jest nierealne z uwagi na masowość produkcji - turyści kupią wszystko , a także brak tej ilości owiec na Podhalu. I w ten sposób szczytne cele zostaną pogrzebane w handlowych kalkulacjach. Zasada jest prosta - zrobić tych serków maksymalnie dużo , do tego ze śladową ilością mleka owczego /albo lepiej bez niego - taniej !/ i sprzedać. Interes się kręci , a wstyd pozostaje. Nawet Starosta Tatrzański wymyślając nową nazwę tych niby oscypków robi tylko dobrą minę do złej gry. To niestety jest tylko współdziałanie z szarą góralską strefą. A miało być tak pięknie !! WSTYD !!



← Powrót do listy

 Zapisz w schowku     Drukuj       Zgłoś błąd    1081
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić — zgłoś →