
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
Wyjechaliśmy na Kasprowy
dodano: 5 Grudnia 2007 |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
Reporter „GK” „sprawdził” nową kolejkę linową. Narciarze po 15 grudnia będą mocno zaskoczeni. Nowa, zmodernizowana kolejka na Kasprowy Wierch oficjalnie ruszy 15 grudnia. Dziennikarze – w tym reporter „Gazety Krakowskiej” – już wczoraj wjechali nią na szczyt. Wrażenia? Przesiadka ze starych wagoników to skok w XXI wiek. Widok z przeszklonej kabiny zapiera dech w piersiach, ale uwaga: przy podporach wagonik kołysze się mocniej niż w starej kolejce i warto trzymać się specjalnych uchwytów. Budynek dolnej stacji kolejki w Kuźnicach wciąż jeszcze przypomina wielki plac budowy, ale jak zapewniają Polskie Koleje Linowe, do wykonania pozostały jedynie niewielkie, „kosmetyczne” prace. Pierwszą nowość widać już przed wejściem do wagonika – zamiast dotychczasowych dwóch, jest tylko jeden ruchomy peron, który przysuwa się do podjeżdżającej kabiny. Znajduje się z nią na jednym poziomie i dzięki temu z kolejki będą mogły korzystać osoby niepełnosprawne. Drzwi są automatycznie zamykane i otwierane na fotokomórkę. Wnętrze nowych, wyprodukowanych w Szwajcarii, wagoników robi wrażenie – szczególnie jeśli ktoś wcześniej jechał starą kolejką. Wystrój jak w dobrej klasy autokarze: zamiast blachy elegancka tapicerka i estetyczne, plastikowe wykończenia. Zniknął właz w podłodze, który straszył turystów starego wagonika. Wszystkim rządzi elektronika: steruje kolejką i zwalnia prędkość wagoników przy podporach. Podczas zbyt silnych podmuchów wiatru uniemożliwia jazdę. Stanowisko konduktora też zmieniło się nie do poznania: zamiast kilku topornych przełączników – cała tablica przycisków i wyświetlaczy elektronicznych. Jeden z nich pokazuje aktualne obciążenie wagonika, kolejny – prędkość, z jaką porusza się kabina. Obok wisi telefon. Konduktor ma cały czas łączność ze sterownią. To nie koniec nowości. – Kolejka jest teraz zawieszona na dwóch linach nośnych, co powoduje, że jest odporniejsza na wiatr – mówi Marek Fijak, dyrektor Mostostalu Zabrze, który był głównym polskim podwykonawcą modernizacji. – To są najnowocześniejsze na świecie urządzenia – zapewnia Andrzej Laszczyk, prezes Polskich Kolei Linowych. – W linach nośnych biegnie światłowód. Dzięki temu komunikacja dołu z górą będzie znakomita, a o bezpieczeństwo pasażerów zadba elektronika. To inwestycja bez precedensu – podkreśla. Polskie Koleje Linowe zapewniają, że termin oddania kolejki wyznaczony na 15 grudnia, nie jest zagrożony. – Zima utrudniła nam jedynie prace porządkowe – zapewnia Laszczyk. – Cieszymy się, że spadł już śnieg. Dzięki temu inauguracja działania kolejki będzie miała sens, bo powieziemy narciarzy. Modernizacja kolejki rozpoczęła się we wrześniu 2006 r., a stary wagonik odbył swój ostatni kurs 6 maja br. Inwestycja pochłonęła ponad 60 mln zł. Teraz PKL zapowiadają starania o modernizację przestarzałej kolejki krzesełkowej w Kotle Goryczkowym. Przemysław Bolechowski Co nowego w kolejce?
źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/12/05 |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
| «« Powrót do listy wiadomości | |||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||