Zakopane — portal z-ne.pl
Tatry — Zakopane

Szlaki · schroniska · TPN

Tatry

Tatry

Zamknięcie Kuźnic ma zakończyć wojnę

Busiarze, którzy wożą turystów do Kuźnic, mają pretensje do kierowców taxobusów. Skarżą się na nieuczciwą konkurencję
Busiarze, którzy wożą turystów do Kuźnic, mają pretensje do kierowców taxobusów. Skarżą się na nieuczciwą konkurencję

Nowa wojna wybuchła w Kuźnicach pomiędzy zakopiańskimi przewoźnikami. Tym razem busiarze zjednoczyli się przeciwko taxobusom. Kierowcy tych ostatnich po zmroku boją się jeździć do Kuźnic. Władze Zakopanego mają dość busiarskich wojenek i rozważają wprowadzenie komunikacji miejskiej lub... zamknięcie drogi do Kuźnic dla wszystkich busów i oddanie jej fiakrom.

Do niedawna busiarze walczyli pomiędzy sobą. Było podpalanie samochodów, zrywanie rozkładów jazdy konkurencji, pobicia, wyzwiska, podbieranie sobie pasażerów. Teraz busiarze zjednoczyli się przeciwko jednemu wrogowi - kierowcom taxobusów, którzy kursują do Kuźnic jako taxi, ale pobierają opłaty jak w busach. Busiarze wszystkich korporacji spotkali się z wiceburmistrzem Wojciechem Solikiem i zaapelowali do niego, by usunął nieuczciwą konkurencję.

- Taxobusy kursują jak transport okazjonalny, uzgadniają opłaty z pasażerami, biorą jak my - 3 złote, ale nie wydają paragonów, nie wbijają tego na kasę - tłumaczą busiarze. - Nie mają do tego żadnych pozwoleń, uprawnień, jedynie licencję taxi. Podbierają nam w Kuźnicach ludzi. To dla nas, kursujących regularnie busiarzy, nieuczciwa konkurencja.

Kierowcy taxobusów jednak bronią się, że i oni chcą pracować, a busiarze też nie zawsze wydają pasażerom paragony.

- Doszło w Kuźnicach nawet do przepychanek i pyskówek - mówi wiceburmistrz.

Skłóceni busiarze i kierowcy taxi wręcz wyszarpywali sobie turystów z rąk... Nie szczędząc sobie przy tym wyzwisk i przekleństw.

- Będą kontrole, ale moim zdaniem do niczego to nie doprowadzi - rozkłada ręce Solik. Władze miasta zastanawiają się nad powołaniem firmy, która zorganizowałaby komunikację miejską. Docierałaby ona do wielu miejsc w Zakopanem, gdzie teraz busy nie jeżdżą, bo się nie opłaca.

Przewodniczący rady miasta, Wawrzyniec Bystrzycki, zaproponował nowe rozwiązanie, które będzie w najbliższym czasie analizowane.

- Według mnie trzeba zamknąć drogę od ronda Jana Pawła II do Kuźnic, tak jak to się dzieje na trasie do Morskiego Oka, niedostępnej dla ruchu samochodowego - tłumaczy Wawrzyniec Bystrzycki. I argumentuje, że do ronda busy mogłyby nadal wozić ludzi i brać 3 złote za kurs i busiarze nic by nie stracili. A drogę od ronda wydzierżawić Związkowi Podhalan, który podpisałby umowę z fiakrami. Polskie Koleje Linowe mogą też zorganizować linię autobusową dla swoich klientów.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/12/09

Qbas Zgłoś

zamknać

Tak sobie myślę ...jakby zamknąć tą drogę ...to znacznie zmnieszył by się ruch "szpilko-trampkarzy" na Kasprowym i okolicach, bo oni mieli by już dość samego podejścia do Kużnic, a i narciarzy "oszołomów" było by mniej - a na zamkniętej drodze np zrobić ścieżkę rowerową ...a dla narciarzy nartostradę do ronda :-]
Qbiczek

Odpowiedz

← Powrót do listy

Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić — zgłoś →