Zakopane — portal z-ne.pl
Zakopane

Miasto · wydarzenia · info

Zakopane

Zakopane

Krupówki mają swoją prywatną ochronę

Na pierwszy ogień poszło stoisko ze słodyczami. Ochrona najpierw upominała właściciela, a potem wezwała straż miejską
Na pierwszy ogień poszło stoisko ze słodyczami. Ochrona najpierw upominała właściciela, a potem wezwała straż miejską

Na Krupówkach pojawili się wczoraj ochroniarze z prywatnej firmy, którą wynajęła gmina Zakopane. Mają rozprawić się raz na zawsze z nielegalnym handlem na zakopiańskim deptaku. Na początek ochroniarze będą na Krupówkach przez miesiąc.

- Podpisaliśmy umowę na miesiąc, na okres próbny, z firmą ochroniarską, która ma robić porządek na Krupówkach we współpracy ze strażą miejską i policją - informuje Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. Dodaje, że ochroniarze będą na Krupówkach przez osiem godzin, ale kilka razy w ciągu dnia, a nie od godziny 8 do godziny 16. Koszt miesięcznej ochrony to 10 tys. zł.

Jak zaznacza wiceburmistrz Solik, ochroniarze mają wspomagać strażników miejskich i policjantów, gdy ci będą musieli być w innym miejscu. Ochroniarze zajmą się sprawdzaniem handlarzy na Krupówkach.

- Wielu handluje tu nielegalnie, nie opłaca zajmowanego na pasie drogowym miejsca. Ochroniarze będą mogli legitymować handlujących - podkreśla wiceburmistrz.

Wczoraj na zakopiański deptak wyruszył pierwszy patrol składający się z trzech ochroniarzy. Na pierwszy ogień poszło stoisko ze słodyczami.

- Jego właściciel ma wpis do ewidencji działalności gospodarczej, ale nie ma uprawnienia od urzędu miasta, które zezwalałoby na handel na deptaku -mówi Wiesław Jędrusik z firmy ochroniarskiej, która patroluje Krupówki. - Zwróciliśmy mu uwagę, że nie ma prawa tutaj stać, lecz on nie chciał opuścić tego miejsca. Zawiadomiliśmy zatem straż miejską i policję, która dalej będzie się zajmowała już tym problemem.

Ochroniarze z prywatnej firmy - oprócz kontrolowania handlujących - będą reagowali na wszelkie przejawy agresji.

Pierwszy dzień ochrony Krupówek przeszedł spokojnie.

- Nie było większej agresji ze strony handlujących - podsumowuje Jędrusik.

Mimo że większości legalnie handlujących podoba się pomysł wynajęcia ochroniarzy, jednak pojawiły się głosy krytyczne.

- To są dodatkowo wydane pieniądze. Lepiej by było, gdyby tym zajmowali się policjanci albo strażnicy miejscy, którzy przecież też za to biorą pieniądze - uważa pani Stanisława, handlująca na deptaku góralskimi serkami. - To tylko koszty podniesie.

Inni zaś dziwią się, że gmina wynajmuje prywatną firmę ochraniarską.

- Uważam, że burmistrz powinien przeznaczyć te pieniądze na bardziej szczytne cele, na przykład na dom dziecka. Są przecież dzieci, które nie mają co jeść ani w co się ubrać - uważa pan Konrad, turysta z Krakowa.

Nie wiadomo, czy prywatnej firmie ochroniarskiej uda się definitywnie rozwiązać kwestię handlu sznurówkami na wózku na kółkach.

- Co prawda nie zajmuje on pasa drogowego, bo jest w ciągłym ruchu, ale w końcu będzie musiał zatrzymać się, by sprzedać sznurówki - zaznacza wiceburmistrz Wojciech Solik.

Łukasz Bobek

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/02

~dorota Zgłoś

sznurówki-wróg publiczny nr 1

od kiedy to ktoś kto jedzie, nie zajmuje pasa ruchu? Zanosi się na nowe regionalne widowisko pod Tatrami. /za grubą kasę/. Pogoń różnych straży i wiceburmistrza po Krupówkach za nie chcącym się zatrzymać wózkarzem ze sznurówkami. Żal mi dzieci, które przyjechały na ferie a będą latać bez lizaka i bez sznurówek. Litości! Schronisko dla psów, dom dla głodnych i bezdomnych pławią się w luksusie, czy może komuś odbiło?

Odpowiedz

~włóczykij Zgłoś

Re: sznurówki-wróg publiczny nr 1

Zajęcie PASA DROGOWEGO ( a nie pasa ruchu, bo PAS RUCHU TO NIE PAS DROGOWY) nie ma nic wspólnego z przemieszczaniem się po drodze !!! Pas drogowy zajmuje sie np. pod reklamy lub handel ale zajmuje sie powierzchnie należąca do pasa drogowego a nie pasa ruchu. gość, który jeżdzi wózkiem ze sznurrówkami w trakcie jazdy nie zajmuje pasa drogowego w sensie prawnym!!!!

Odpowiedz

~dorota Zgłoś

Re: sznurówki-wróg publiczny nr 1

Finezyjne to nasze prawo, całe szczęście, że sznurówkarz z nim obeznany i nie staje w miejscu. Na Krupówkach, gdzie pas drogowy a pas ruchu to prawie to samo, stróże porządku chcą to "prawo" ordynarnie nagiąć. Czyż nie? Tam w pasie drogowym i nie tylko, stoją permanentnie drzewa, śmietniki, kwietniki, ławeczki, to i owo w zależności od pogody i pory roku. W sensie prawnym są widocznie nieszkodliwe i sankcjom nie będą podlegać, w odróżnieniu od wózkarza, który się przy nich zatrzyma i szkodzi? Skupiłam się na humorystycznym a nie prawnym aspekcie tej kolejnej afery! Pozdrawiam.

Odpowiedz

~sasiad Zgłoś

ochrona ?

Dzisiaj parę razy, przeszedłem Krupówkami. pan z myszkami miał ochrone -swoją, czujkę wystawiona na połączeniu Weteranów Wojny i Krupówek (po wyżej delikatesów), bardzo dobry pkt. obserwacyjny. A ochony płatnej z urzędu, którzy dzień wcześniej byli widoczni i robili zdjęcia, chyba zaginęli w akcji, albo zdjęcia wywołują. Stioska ze słodyczami (żelki) nadal stoją. Sznurówki dalej jeżdżą.
Handlujacych jest jeszcze więcej.

Odpowiedz

~dorota Zgłoś

Re: ochrona ?

"Sąsiedzie"!. Nie zatrać czujności. Chodzi mi po głowie założenie Komitetu Obrony Sznurówkarza. ... i innych przeganianych. Bez nich Krupówki zginą. A dzieci - po co przyjadą pod Tatry? Jak zakopiańscy notable sobie przemyślą, to może odstąpią od niecnych zamiarów, bo nie daj Boże, bezrobotny wózkarz przejdzie na utrzymanie gminy. Biednej gminy, bo nawet te drobne 300 zł, których poskąpiła PKL na zawody sportowe, chce porozdzielać na wiele organizacji - bardziej łaknących wsparcia. Cię pozdrawiam!

Odpowiedz

~wacław Zgłoś

Re: ochrona ?

Polska sejmowa zdemaskowała "pędzącego królika", Z-ne nadal ściga swoje zakały - nie do końca opodatkowane. Jak już zmasowanymi siłami municypalnymi zostanie rozpędzony ten folklor krupówkowy, to się tam zrobi przepięknie. Chętnie przeczytam kolejny reportaż już bez żelków, myszek i pędzącego sznurówkarza z wózkiem w roli głównej. Kupcy wreszcie odetchną pełną piersią. Z chuliganami, hołotą i różnymi cwaniaczkami, goście i turyści sami sobie poradzą.

Odpowiedz

← Powrót do listy

Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić — zgłoś →