Wezmą się za zaniedbane pustostany
Po ostatnim piątkowym pożarze opuszczonej willi Helena przy ul. Jagiellońskiej, po raz kolejny powrócił pod Giewont temat rozsianych niemal po całym Zakopanem starych, od dawna już niezamieszkanych i zaniedbanych domów. I po raz kolejny na przeszkodzie w remontach lub przynajmniej zabezpieczeniu takich obiektów przed niepożądanymi osobami staje prawo i świętość prywatnej własności.
Tym razem jednak miasto zapowiada, że będzie przypominało właścicielom takich obiektów, że zagrażają one bezpieczeństwu. Pożar przy ul. Jagiellońskiej to kolejne zdarzenie w Zakopanem, gdzie w ogniu ginie bezdomny. Podobna sytuacja miała miejsce latem na Kamieńcu. Tam również w opuszczonym budynku zamieszkiwali bezdomni.
W większości przypadków takie domy są własnością prywatnych osób. Praktycznie nie można zmusić właściciela, aby ten w odpowiedni sposób, skoro nie chce remontować budynku, zabezpieczył go. Ani policja, ani straż miejska, ani Urząd Miasta nie mogą w żaden sposób zdyscyplinować właściciela takiej posesji. Jedynie, gdy budynek grozi zawaleniem, nadzór budowlany może nakazać rozbiórkę takiego obiektu.
– My nie możemy zmusić takiej osoby w żaden sposób do czegokolwiek – mówi Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego.
Włodarze miasta postanowili jednak, że sprawdzą wszystkie takie obiekty w mieście i będą starali się dotrzeć do właścicieli. Czy to jednak przyniesie jakiś efekt – nie wiadomo.
Łukasz Bobek
źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/03/18
|
|||||||||
![]() | Zapisz w schowku | ![]() | Drukuj |
![]() | Zgłoś błąd |
1706
|


, trzeba zrobic wizje lokalna, zgromadzic dokumentacje najlepiej zdjecia zeby dowód byl ze nikt nic niezmysla a potem sprawe do sadu skierowac zeby takiego własciciela sad albo ukarał a jezeli niejest wstanie sie ustalic kto jest włascicielem lub spadkobierca bo czasem tak bywa to sadownie odbierac takie domy na rzecz miasta i władze niech zagospodaruja , w koncu tyle ludzi czeka na mieszkanie lub chca wymienic na inne

