z-ne.pl
Tatry

Rehabilitacja Sokoła przed sezonem

dodano: 13 Grudnia 2008
Śmigłowiec TOPR przechodzi przegląd techniczny przed sezonem zimowym (FOT. PRZEMYSŁAW BOLECHOWSKI)

Naprawiono łopaty wirnika głównego i wymieniono akumulatory.

Koszt przeglądu i koniecznych napraw wyniesie kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Śmigłowiec Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, stacjonujący zazwyczaj w Zakopanem, jak co roku przed sezonem zimowym przechodzi bardzo dokładne badania techniczne w fabryce w Świdniku.

Na ten czas do Zakopanego przyleciała zastępcza maszyna, udostępniona pogotowiu górskiemu przez fabrykę w Świdniku. Niewykluczone, że w przyszłym tygodniu helikopter wróci pod Tatry. Bardzo szczegółowy przegląd podzespołów śmigłowca wymuszają restrykcyjne przepisy lotnicze. A trzeba przecież jeszcze pamiętać, że helikopter Sokół, należący do TOPR, pracuje w ekstremalnych górskich warunkach. Stąd i wyjątkowo drobiazgowe kontrole techniczne maszyny.

– Prowadzony jest przegląd praktycznie wszystkich elementów – wyjaśnia Jan Krzysztof, naczelnik TOPR. – Wiemy już, że były konieczne pewne prace naprawcze. Wymiany wymagały między innymi akumulatory maszyny. Na szczęście nie stwierdzono żadnych poważnych usterek, choć i tak koszt przeglądu wyniesie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Na ten wydatek jesteśmy jednak przygotowani.

Jak dodaje naczelnik Krzysztof, udało się również naprawić łopaty głównego wirnika śmigłowca. Wcześniej toprowski Sokół musiał korzystać z pożyczonych łopat, gdyż podczas poprzedniego przeglądu wykryto na rotorze uszkodzenia. Na przeglądy, naprawy i utrzymanie śmigłowca TOPR dostaje pieniądze z budżetu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz od sponsorów, w tym od fundacji „Śmigło dla Tatr”, gdzie ludzie mogą wpłacać 1 proc. swojego podatku dochodowego.

Obecnie ratownicy TOPR dysponują śmigłowcem, który w 2004 roku przeszedł gruntowny remont i naprawę po awaryjnym lądowaniu maszyny w 2003 roku w Murzasichlu. Wtedy to Sokół, na skutek awarii silników, tylko dzięki kunsztowi pilota wylądował szczęśliwie. Koszt remontu sięgnął wtedy 6 milionów złotych. Śmigłowiec TOPR jest w zimie bardzo potrzebny na Podhalu. I to nie tylko do akcji ratunkowych w górach, ale także do zwożenia, np. z rejonu Kasprowego, połamanych narciarzy. Sokół niesie też pomoc chorym osobom z przysiółków, gdzie zimą praktycznie niema dojazdu.

Przemysław Bolechowski

źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/12/13

•  Brawo TOPR   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 miler      23:06 Sb, 13 Gru 2008
Chwała TOPRowcom za pięknie utrzymany śmigłowiec. Po przylocie do Świdnika jak go sobie obejrzałem - "prima sort" jak nowy . Nie ma co porównywać z innymi np. wojskowymi przylatującymi na przeglądy okresowe czy wymiany resursowe. A wydawało by się że w wojsku to wszystko lśni , a tu niestety. To toprowcy dbają o sprzęt jak o własny. Dużo więcej eksploatowany niż w wojsku , a usterek wynikających z "brutalnej" eksploatacji...... wcale.



← Powrót do listy

 Zapisz w schowku     Drukuj       Zgłoś błąd    1502
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić — zgłoś →