Jak mówią niektórzy – dobrze, że mamy Morskie Oko, bo przynajmniej inne miejsca w górach są odciążone (FOT. HALINA KRACZYŃSKA)
TPN nie chce ograniczać turystom Tatr. Liczy, że goście sami będą unikać tłocznych miejsc. 3 miliony turystów rocznie wchodzi na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Nie będzie reglamentacji Tatr dla wielomilionowej rzeszy turystów. Tatrzański Park Narodowy stawia na edukację i samodyscyplinowanie się turystów.
– Może umieścimy tablice świetlne na Krupówkach, na których podamy informację, że na przykład w Dolinie Kościeliskiej przebywa obecnie pięć tysięcy osób – mówi Paweł Skawiński, dyrektor TPN.
Turyści w opracowywanym obecnie planie ochrony przyrody Tatrzańskiego Parku Narodowego wymienieni są jako jedno z głównych zagrożeń dla tatrzańskiej przyrody. Niestety, ponad trzy miliony ludzi, które wchodzą rok w rok w Tatry, nie pozostaje bez wpływu zarówno na tatrzańską florę, jak i faunę. Prędzej czy później dyrekcja TPN będzie musiała podjąć jakieś kroki, aby ten olbrzymi ruch – trwający przez cały rok – ograniczyć.
– Lubię nasze Tatry, od najmłodszych lat chodzę w nie o każdej porze roku, ale rzeczywiście trzeba przyznać, że ludzi jest w nich masę, szczególnie latem – mówi Waldemar Kłębicki, turysta z Chorzowa. – I wydaje mi się, że z roku na rok ten tłum jest większy.
Do Morskiego Oka już od dawna nie chodzę w sezonie, bo tam własnych myśli człowiek nie słyszy! Pan Waldemar uważa, że Park powinien w jakiś sposób regulować ten olbrzymi ruch w Tatrach. – Może zamykać wejście w góry na czas zimy, tak jak to robią Słowacy – rozważa chorzowianin.
– Najwyższy już czas zacząć mówić, że nasze Tatry są przeciążone! I postawić pytanie, czy nasze małe Tatry taki ruch są w stanie wytrzymać – podkreśla dyrektor Skawiński. Jak dodaje, chodzi mu przede wszystkim o komfort turystów.
– Dla tatrzańskiej przyrody nie ma większego znaczenia, czy przejdzie szlakiem tysiąc turystów czy dwa tysiące – tłumaczy. – Nie zamierzamy stosować tu arbitralnej polityki, na przykład, gdy weszło do Doliny Kościeliskiej 500 osób, to już 501. nie wpuścimy. Polityka TPN będzie polegała raczej, jak zaznacza jego szef, na miękkim zarządzaniu ruchem turystycznym. Park nie wyraża zgody na zwiększenie liczby szlaków turystycznych, strażnicy będą pilnowali, aby turyści nie schodzili z wyznaczonych ścieżek i nie przebywali tam, gdzie im nie wolno. TPN przewiduje też czasowe zamykanie szlaków lub pewnych obszarów, kiedy będzie tego wymagała ochrona przyrody.
– Liczba ludzi w Tatrach nie może podlegać regulacji, która nie będzie akceptowana przez społeczeństwo – uważa Skawiński. – Zamiast ograniczeń stawiamy na samoregulację. Mamy pomysł, lecz to na razie idea, aby na Krupówkach zamontować tablice świetlne, które będą pokazywać, że na przykład dziś do Kościeliskiej weszło 5 tysięcy osób. Może wtedy ten, co nie lubi tłumu, tam nie pójdzie.
gdzie tu logika? Przecież społeczeństwo nie akceptuje zamknięcie Tomanowej Przełęczy. czyżby Pan Dyrektor zmienił zdanie i zniósł zakaz, czy też to objaw schizozrenii???
Tblica świetlna na Krupówkach, chyba dla tych warszawiaków w szpileczkach i adidaskach. A nie lepiej przy pks gdzie wszyscy startują na szlaki. Pomysł może nie taki zły ale jego lokalizacja.............
Nie znacie się Idziecie na Krupówy zobaczyć co i jak, czytacie że na Chłopku 1,5 kilometrowy korek i odpuszczacie -ale kupicie oscypka, kapcie dla teściowej i wałek dla żony. A wszytko "z miłości do gór"
"Ten co nie lubi tłumów " i tak tam pójdzie, tylko wcześnie z rana , bo "ten" idzie wyżej w góry i naprawdę nie zwraca uwagi czy w dolinie jest tłok, czy nie.
Osobna sprawa, że w godzinach porannych, nawet do około 10:00, nigdzie nie ma tłoku.
A do zamknięcia Tomanowej ma się tak, że "Park nie wyraża zgody na zwiększenie liczby szlaków turystycznych, strażnicy będą pilnowali, aby turyści nie schodzili z wyznaczonych ścieżek i nie przebywali tam, gdzie im nie wolno. TPN przewiduje też czasowe zamykanie szlaków lub pewnych obszarów, kiedy będzie tego wymagała ochrona przyrody".
Czyli w najbardziej popularnych miejscach zawsze będą tłumy. I tak wracamy do punktu wyjścia.
Turystów nie dzieli się na Warszawke,Poznań,Śląsk czy Kraków ale na 4 podstawowe kategorie:
1.Adidaso-szpilko- sandalarze-czyli byle jak,byle gdzie aby tylko dzień zakończyć piwem,solarium albo spacerem po Krupówach.
2.Stara gwardia - czyli ludzie starsi,którzy przyjechali odpocząć,wspominają dawne Zakopane,cieszą się każdą chwilą spędzoną w Tatrach(Tych cenię najbardziej)
3.Po prostu turyści-można powiedzieć każdy kto idzie w góry przygotowany,z respektem,bez wyścigów,z szacunkiem do innych.
4.Nowobogaccy(coraz ich więcej)- czyli Litwor lub Orbis,0 kondycji, 0 znajomości Tatr,za to ubrani za 5000zł.
To tak z moich wieloletnich obserwacji,dziękuje za uwagę.
kolego nie wiem skad jestes i nie interesuje mnie to.jestem warszawiakiem i od kilkudziesieciu lat jestem w tatrach.nie musisz mnie obrazac kolego.ja nie pisze o Tobie czy jetes ze wsi czy innego miasta wiec nie obrazaj wszystkich.pozdrawiam.
Nie chce się wpychać i wtrącać nieproszony, jednak ja tej uwagi nie odnoszę do wszystkich warszawiaków a trochę warszawskiej krwi we mnie płynie No i nie "wszyscy" są warszawiakami Trochę dystansu również do siebie
Jak rozumię te tablice mają informować o najtłumniej odwiedzanych miejscach jak wspomniana Kościeliska pewnie też Giewont, Kasprowy i Morskie Oko - jak już będzie świeżutki i pachnący asfalcik. Może w takiej sytuacji lokalizacja i nie jest najgorsza bo będzie się odnosiła do turysty z natury rzeczy przywiązanego do Krupówek, straganów itp.
A przecież wystarczyłoby wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenie dla wchodzących w tatry. Załatwiłoby to problem finansowania TOPR i z pewbością przeżedziło liczbę osób wchodzących na szlaki. Czy to taki problem?
Czy przejdzie czy nie to zależy jak się to zaproponuje, pytanie kto miałby zwieźć poszkodowanego z kasprowego, kościeliskiej czy z Moka. Jeśli topr to sprawa rozwiązana to dla mnie sprawa jest prosta.
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały(teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić —
zgłoś →