z-ne.pl
Zakopane

Wandale niszczą cenne zabytki

dodano: 10 Czerwca 2009
Spiżowa postać Sabały była wielokrotnie okradana ze smyczka. Teraz postać muzyka ma uszkodzoną rękę (FOT. PRZEMYSŁAW BOLECHOWSKI)

Komu tak naprawdę zawinił Sabała? Policja szuka sprawców zniszczenia. Już wielokrotnie wandale wyłamywali z ręki spiżowego Sabały smyczek.

Po krótkiej przerwie wandale zaatakowali pomnik Sabały. Tym razem w nocy włamali się do budki z narzędziami przy pomniku sławnego muzyka i ukradli stamtąd narzędzia. Od niedawna trwają prace konserwatorskie postumentu. Wandale ukradli nie tylko narzędzia konserwatorom, ale i zniszczyli specjalne naprawiające zaprawy. Opróżnili także pojemnik z wodą. Na pewno nie gasili nią pragnienia, a po prostu chcieli możliwie najmocniej przypomnieć zakopiańczykom że wandale i chuligani wciąż są wśród nas.

Praktycznie co jakiś czas pojawiają się w Zakopanem informacje o kolejnych aktach wandalizmu. W Święta Wielkanocne ulicą Kościeliską przeszła grupa młodych ludzi niszcząca na swojej drodze dosłownie wszystko. Chuligani wyrywali znaki drogowe, łamali płoty przy posesjach i wybijali szyby w oknach wystawowych. Teraz znów wyżyli się pomniku Tytusa Chałubińskiego i siedzącego u jego stóp Jana Krzeptowskiego Sabały.

– Mieliśmy tu skrzynkę z materiałami i narzędziami do pracy – mówi nam jedna z osób pracujących przy konserwacji pomnika. – Ktoś w nocy wyłamał drzwiczki. Zaprawę wysypał do błota, a narzędzia sobie zabrał. Chuliganom przeszkadzał też zbiornik z wodą, bo i tu ktoś wylał wszystko co było. Trudno w takich warunkach pracować, nikt nie ma też pewności, czy następnej nocy znów ktoś nie przyjdzie i nie zniszczy tego, co wykonaliśmy.

– Postępki wandali są zatrważające – podkreśla Agata Nowakowska-Wolak z Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. – Najpierw wyrywano Sabale smyczek uszkadzając ramię. Teraz ktoś niszczy materiały i narzędzia do naprawy postumentu. Co będzie dalej? Ręce opadają, że są w tym mieście ludzie, którzy niszczą nasze wspólne dobro. Jak można zabytki w ten sposób traktować. Jestem oburzona całą sytuacją i uważam, że jeśli sprawcy zostaną złapani, to powinni być przykładnie ukarani.

Z tym zdaniem całkowicie zgadzają się mieszkańcy.

– To nie wandale, ale bandyci – piekli się Józef Słodyczka, mieszkaniec Zakopanego. – Przykładnie ukarać. Ale nie mandatem, który zapłacą za tych rozwydrzonych nastolatków rodzice, ale robotami publicznymi! Ubrać ich w pomarańczowe stroje i niech zamiatają Krupówki na oczach swoich kolegów i rodzin. Niech im będzie wstyd, że teraz muszą zbierać śmieci czy sprzątać końskie kupy. Być może to ich nauczy szacunku dla cudzej własności i miasto nie będzie niszczone.

Przemysław Bolechowski

źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/10

•  Wandale niszczą zabytki   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~turysta      05:57 Czw, 11 Cze 2009
Przecierałem oczy ze zdumienia w trakcie czytania tego artykułu.W końcu Zakopane to nie takie wielkie miasto. Nie wiadomo kto niszczy znaki drogowe, ogrodzenia i i wybija szyby? Aż doszło do zniszczenia całej ulicy w czasie świąt Wielkanocnych? To aż strach przyjeżdżać do Zakopanego, aby przypadkiem nie spotkać na swojej drodze tych miłych mieszkańców tego miasta. A gdzie na miłość Boską jest i co robi policja? Nie można objąć monitoringiem miasta? Czy pomnik Sabały znajduje się gdzieś w lesie, czy w centrum miasta? Nie policja weźmie się do pracy, a nie tylko narzeka że mało zarabia. Czy niskie pensje upoważniają te służby do wykonywania swoich obowiązków w 50%?. Chyba się mocno zastanowię nim za miejsce mojego odpoczynku wybiorę Zakopane.



← Powrót do listy

 Zapisz w schowku     Drukuj       Zgłoś błąd    1490
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić — zgłoś →