Choć w góry idziemy wyluzowani, to musimy pamiętać, że i tu nasz luz ma pewne granice, bo nie jesteśmy sami. Razem z nami wędrują inni turyści, więc pewne formy zachowania na szlaku też obowiązują. Przede wszystkim nie możemy (to do grup i wycieczek) iść tyralierą, co bardzo często można spotkać, np. na drodze do Morskiego Oka. Należy trzymać się jednej, prawej strony szlaku, a jeżeli ktoś od nas idzie szybciej, to pozwolić się wyminąć. Tam, gdzie są łańcuchy, jeżeli trzeba, poczekajmy aż ci z góry przejdą. (hak)
źródło:
Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/08/05