Na oczach gapiów... zgłoś
Właśnie wróciłem z wakacji w Tatrach,gdzie spędziłem 2 tygodnie i muszę z przykrością stwierdzić,że to co się działo w tym roku to jest chyba jakiś zjazd hołoty,pijaków i lokalnych debili(normalni turyści to nie do was!!!).Na Krupówkach byłem raz - jeden wielki śmietnik,brud,smród i hałas.Ludzie zachowywali się jak spuszczone z łańcucha wygłodniałe psy.Wysoko w górach(wysoko mam na myśli miejsca gdzie trzeba się wdrapać samemu a nie wjechać kolejką lub konikami)totalna odmiana,ludzie jak zawsze uprzejmi,mili i z szacunkiem do gór .Natomiast schroniska - szczególnie Moko i Murowaniec - takiego czegoś nie widziałem od 5-6 lat.Piwo lało się strumieniami,w kolejce po odbiór jedzenia w Murowańcu dwóch panów pobiło się o pierwszeństwo w odbiorze schabowego,stałem metr obok i mnie zamurowało
Cóż,może źle trafiłem,może innym się to podoba,może inni tego po prostu nie chcą widzieć...nie wiem,ale jestem głęboko rozczarowany tym co zobaczyłem w moich ukochanych Tatrach.
Cóż,może źle trafiłem,może innym się to podoba,może inni tego po prostu nie chcą widzieć...nie wiem,ale jestem głęboko rozczarowany tym co zobaczyłem w moich ukochanych Tatrach.