Już od dawna żółty od Gąsienicowej na Krzyżne. Kocham Pańszczycę... jej surowość, ciszę, grozę Buczynowych z jednej strony i łagodność Koszystej z drugiej. I uwielbiam posiedzieć przy Czerwonym Stawie, na "moim", zawsze tym samym kamieniu przy ujściu strumienia do Cz.Stawu
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały(teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić - KLIKNIJ TU »»