Re: szlak przez świstówkę do morskiego oka zgłoś
Dawid znów wprowadził elementy strachu dla turystów wiodących tam dzieci. Problemem jest to, na co zwraca uwagę Chilon. Wtedy dzieciom, a nie otoczeniu /swoją drogą przepięknemu/ należy poświęcić max. uwagi i nie spuszczać ich z oczu. Dzieci pozytywnie motywować a nie poganiać.
Jest jeszcze jedna kwestia, coraz bardziej rzucająca się w oczy. Odzwyczajamy się od chodzenia, bo nagminnie korzystamy z "podwożenia" w życiu codziennym. Przejście 1 km. w mieście traktujemy jak katorgę, a tu trzeba przejść kilkanaście i to po nierównym, nie licząc końcówki po asfalcie z MOka. Wcześniej pomyśleć i Coś zrobić, by uniknąć odparzeń, odcisków i leczenia się zamiast chodzenia. Żeby to nie był szok!!!
Jest jeszcze jedna kwestia, coraz bardziej rzucająca się w oczy. Odzwyczajamy się od chodzenia, bo nagminnie korzystamy z "podwożenia" w życiu codziennym. Przejście 1 km. w mieście traktujemy jak katorgę, a tu trzeba przejść kilkanaście i to po nierównym, nie licząc końcówki po asfalcie z MOka. Wcześniej pomyśleć i Coś zrobić, by uniknąć odparzeń, odcisków i leczenia się zamiast chodzenia. Żeby to nie był szok!!!
