Re: czyste tatry zgłoś
No właśnie "Dzieci są rózne, ale większość ma gdzieś to co się do nich mówi, oby tylko wolny dzień miały to jakoś to przeżyją."
Może zacytowane Twoje spostrzeżenie pozwoli Ci jednak z odrobiną szacunku odnieść się do pracy nauczycieli, bo mimo wszystko ogarniają tę "rozwrzeszczaną gromadę" codziennie, potrafią zmobilizować ich do słuchania tego co się do nich mówi - a jak sama zauważyłaś nie jest to łatwe.
Sprzątanie jest konieczne chociaż wydaje się być syzyfową pracą. W przyszłym roku też pójdę na tę akcję, też zabiorę moich uczniów pomimo braku uznania dla tej pracy na tym forum. W miedzyczasie będzie wycieczka w Tatry. I pewna jestem, że te dzieci WYNIOSĄ SWOJE ŚMIECI Z GÓR. Wszyscy uczymy - nie tylko nauczyciel w klasie. Jak nie z kredą przy tablicy to workiem na śmieci w lesie, przykładem na codzień - to też nauka. Pozdrawiam i życzę powodzenia w pracy z dziećmi i młodzieżą także. Wszak jak mówisz jest to część Twoich zawodowych obowiazków. Szkoda, że tak tego nie lubisz.
Może zacytowane Twoje spostrzeżenie pozwoli Ci jednak z odrobiną szacunku odnieść się do pracy nauczycieli, bo mimo wszystko ogarniają tę "rozwrzeszczaną gromadę" codziennie, potrafią zmobilizować ich do słuchania tego co się do nich mówi - a jak sama zauważyłaś nie jest to łatwe.
Sprzątanie jest konieczne chociaż wydaje się być syzyfową pracą. W przyszłym roku też pójdę na tę akcję, też zabiorę moich uczniów pomimo braku uznania dla tej pracy na tym forum. W miedzyczasie będzie wycieczka w Tatry. I pewna jestem, że te dzieci WYNIOSĄ SWOJE ŚMIECI Z GÓR. Wszyscy uczymy - nie tylko nauczyciel w klasie. Jak nie z kredą przy tablicy to workiem na śmieci w lesie, przykładem na codzień - to też nauka. Pozdrawiam i życzę powodzenia w pracy z dziećmi i młodzieżą także. Wszak jak mówisz jest to część Twoich zawodowych obowiazków. Szkoda, że tak tego nie lubisz.
