z-ne.pl

Re: nie o to chodziło JPII zgłoś

Chyba właśnie w tym tkwi urok tej kapliczki (i jeśli rzeczywiście modlił się przy niej przyszły Błogosławiony, to pewnie również z tego powodu), że jako skromna, stylowa - doskonale wtapia się zarówno w historię miejsca, historię regionu i żyjących tam ludzi, jak - stanowi jedynie swego rodzaju namiot, ukierunkowujący na spotkanie z Bogiem, którego odbicie doskonałości dla wierzących podziwiać możemy w pełnej okazałości właśnie na tatrzańskich polankach... To miejsce sprawowania liturgii, której specyficzny rytm koreluje z rytmem przyrody, głosem natury, wszechogarniającej kapliczkę... Odizolowanie tego miejsca, poprzez zmianę pierwotnego konceptu - byłoby po prostu skrajną zmianą charakteru miejsca, a tym samym stwarzało zagrożenie utracenia uroku modlitwy w tym miejscu...

Jestem raczej człowiekiem, który w Tatry wychodzi właśnie po to, by "pogadać" z Bogiem, a stojące już obecnie kapliczki i kościółki są doskonałą przystanią w wędrówce, tylko... po co następne? Nie na tym polega prawdziwa religijność, by na każdym szczycie postawić krzyż, a w każdej dolince upchnąć kościółek. Zindywidualizowana wiara człowieka w obecność Stwórcy w swoim tatrzańskim dziele chyba największe odzwierciedlenie znajdzie w spojrzeniu na świątynię, wspartą o stoki szczytów, z chrzcielnicą w rwących potokach i słonecznym oświetleniem przelewającym się przez witraże gęstych gałęzi drzew, zakorzenionych w ziemi.

Ot... taka liryczno-religijna refleksja.
fideasz · 23:27 Śr, 02 Mar 2011
Odpowiedz

Widok: treść postów · płasko

 waclawhetman 
 
 17:02 Śr, 02 Mar 2011 
    
 jaro74 
 
 20:22 Śr, 02 Mar 2011 
        
 fideasz 
 
 23:27 Śr, 02 Mar 2011 
            
 miller 
 
 23:32 Śr, 02 Mar 2011 
                
 wilddor 
 
 10:18 Czw, 03 Mar 2011 
                
 yacey 
 
 10:40 Czw, 03 Mar 2011 



Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić — zgłoś →