Re: willa jodla zakopane DRAMAT!!!! zgłoś
Witam serdecznie!
Właśnie wróciłam z urlopu zakwaterowana byłam wraz z rodziną przez tydzień w tej właśnie Willi i szczerze mam całkiem inne odczucie niż mefju. Domek zadbany czysto schludnie Pani Sylwia jest uroczą przemiłą sympatyczną kobietką. Prowadzi równocześnie KARCZMĘ z kateringiem u Gronia - gdzie serwują przepyszne i bardzo tanie obiady (dwudaniowe zupa + 2 danie 9,90) jeśli była taka potrzeba Pani Sylwia z Karczmy przywiozła nam obiad do Willi
super obsługa rewelacja. Można czuć się jak u siebie w domu przykłady:
-blisko przystanek bus/pks
- do Krupówek tak +/- 20 minut "średnim krokiem"
-w pokoju czajnik szklanki wystarcza w zupełności gdyż w dolnej części domu jest KUCHNIA i JADALNIA gdzie każdy ma dostęp do lodówki kuchni talerzy wszelkiego rodzaju garów itd... :)
-strasznie upaćkałam spodnia Pani Sylwia wyprała moje jak i męża spodnie wysuszyła na własny koszt z uśmiechem na twarzy ... :)
-można kupić bułki pączki drożdżówki na miejscu nie trzeba rano zrywać się z łóżka żeby kupić pieczywo (wystarczy wcześniej się umówić i można zjeść gotowe śniadanie zrobione przez Panią Sylwie bądź jej mamę)
-Pan Tylek (tata Pani Sylwii) uprzejmy zawsze służący dobra radą w razie złej pogody wskazuje gdzie można się wybrać itd. wskazuje szlaki mniej uczęszczane przez turystów a jednak piękne widokowo zna GÓRY sam wędruję po szlakach także podpowie też jeśli chodzi o stopień trudności itd. :)
Miałam z mężem (wystarczający jeśli chodzi o wielkość) pokój na parterze 2 osobowy z łazienka (WC + prysznic) rodzice zakwaterowani byli na pietrze w pokoju nieco mniejszym, WC i prysznic mieli zaraz obok pokoju na korytarzu. Brat miał pokój z prysznicem obok rodziców jeśli chodzi o WC to z korzystał tego na korytarzu.
Warunki jak na tak przystępną cenę są zadowalające. Pies nie sprawiał problemów, nie przeszkadzał - leżał sobie na korytarzu.
Mefju pisze że właścicielka lekko pijana - nie powinnam komentować tego aczkolwiek nasuwa się pytanie czy piła z Twojego kieliszka za Twoja kasę? każdy ma swoje problemy i nie powinno się oceniać kogoś czyjegoś życia i sposobu bycia jeżeli nie zna się przyczyny takiego zachowania ... nie wiem jak każde z nas na miejscu tych Państwa radziło by sobie z ciągle narzekającymi wczasowiczami - zgłupieć można ... oszaleć nie chciałabym być na ich miejscu ... ciągle mieć obcych ludzi pod dachem - oni nie mają wyjścia z tego żyją, trzeba się postawić w ich sytuacji spojrzeć na to z innej perspektywy pasuje tu idealnie przysłowie stare jak świat a jakże trafne "jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził"
Ja wystawiam jak najbardziej pozytywna opinie i jeśli kiedyś wrócę do Zakopanego to na 100% jeśli będzie miejsce to zakwateruje się w Wilii Jodła na Wojciecha Brzegi 4
Właśnie wróciłam z urlopu zakwaterowana byłam wraz z rodziną przez tydzień w tej właśnie Willi i szczerze mam całkiem inne odczucie niż mefju. Domek zadbany czysto schludnie Pani Sylwia jest uroczą przemiłą sympatyczną kobietką. Prowadzi równocześnie KARCZMĘ z kateringiem u Gronia - gdzie serwują przepyszne i bardzo tanie obiady (dwudaniowe zupa + 2 danie 9,90) jeśli była taka potrzeba Pani Sylwia z Karczmy przywiozła nam obiad do Willi
super obsługa rewelacja. Można czuć się jak u siebie w domu przykłady:-blisko przystanek bus/pks
- do Krupówek tak +/- 20 minut "średnim krokiem"
-w pokoju czajnik szklanki wystarcza w zupełności gdyż w dolnej części domu jest KUCHNIA i JADALNIA gdzie każdy ma dostęp do lodówki kuchni talerzy wszelkiego rodzaju garów itd... :)
-strasznie upaćkałam spodnia Pani Sylwia wyprała moje jak i męża spodnie wysuszyła na własny koszt z uśmiechem na twarzy ... :)
-można kupić bułki pączki drożdżówki na miejscu nie trzeba rano zrywać się z łóżka żeby kupić pieczywo (wystarczy wcześniej się umówić i można zjeść gotowe śniadanie zrobione przez Panią Sylwie bądź jej mamę)
-Pan Tylek (tata Pani Sylwii) uprzejmy zawsze służący dobra radą w razie złej pogody wskazuje gdzie można się wybrać itd. wskazuje szlaki mniej uczęszczane przez turystów a jednak piękne widokowo zna GÓRY sam wędruję po szlakach także podpowie też jeśli chodzi o stopień trudności itd. :)
Miałam z mężem (wystarczający jeśli chodzi o wielkość) pokój na parterze 2 osobowy z łazienka (WC + prysznic) rodzice zakwaterowani byli na pietrze w pokoju nieco mniejszym, WC i prysznic mieli zaraz obok pokoju na korytarzu. Brat miał pokój z prysznicem obok rodziców jeśli chodzi o WC to z korzystał tego na korytarzu.
Warunki jak na tak przystępną cenę są zadowalające. Pies nie sprawiał problemów, nie przeszkadzał - leżał sobie na korytarzu.
Mefju pisze że właścicielka lekko pijana - nie powinnam komentować tego aczkolwiek nasuwa się pytanie czy piła z Twojego kieliszka za Twoja kasę? każdy ma swoje problemy i nie powinno się oceniać kogoś czyjegoś życia i sposobu bycia jeżeli nie zna się przyczyny takiego zachowania ... nie wiem jak każde z nas na miejscu tych Państwa radziło by sobie z ciągle narzekającymi wczasowiczami - zgłupieć można ... oszaleć nie chciałabym być na ich miejscu ... ciągle mieć obcych ludzi pod dachem - oni nie mają wyjścia z tego żyją, trzeba się postawić w ich sytuacji spojrzeć na to z innej perspektywy pasuje tu idealnie przysłowie stare jak świat a jakże trafne "jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził"
Ja wystawiam jak najbardziej pozytywna opinie i jeśli kiedyś wrócę do Zakopanego to na 100% jeśli będzie miejsce to zakwateruje się w Wilii Jodła na Wojciecha Brzegi 4
