|
Ciekawe jest pochodzenie nazw tej części Tatr Orawskich. Weźmy np. Rohacki Wodospad (Wyżni, Niżni). Dawniej różnej maści bogate lenie dochodziły z Adamculi tylko do tych wodospadów i urządzały tam sobie spa, cmokając z zachwytu: Jaka klawa sikawka! Stąd przyjęła się druga nazwa Spaleńska Siklawa( Niżna, Wyżnia). Zdarzało się, że któryś z tych leni gnany nieposkromioną ciekawością szedł jednak dalej w góry. Przez to był spalony i skazany w tym towarzystwie na wieczną banicje , stąd nazwy: Dolina Spalona, Banikowska Przełęcz, Banówka. Gdy szedł dalej to czekał na niego komitet powitalny, który dokonywał na świeżo upieczonym „taterniku” otrzęsin. Przewodniczący tego Komitetu w ramach ceremoniału zasadzał mu potężnego kopa, a pozostali członkowie po trzy kopy. Stąd kolejne nazwy: Hruba Kopa, Trzy kopy. Po tych otrzęsinach delikwent spadał przygnębiony na Smutną Przełęcz. Tam już razem z Komitetem udawał się do Rohackiego Bufetu, gdzie opijano przyjęcie nowego wysokogórskiego turysty wyrwanego ze szpon leni. Gdy rozochocone towarzystwo już wracało to na Adamculi lenie zazwyczaj pakowały się już do powozów. Wtedy podpuszczano nowicjusza, aby pokazał im co o nich myśli. Ten zazwyczaj odpowiadał: Ja im zaraz dam! Stawał w pewnej odległości i robił daszek z dłoni nad pewną częścią ciała poniżej pępka. Stąd się wzięła nazwa Adamci...a, zmieniona później ze względów na konwenanse na Adamcula.
|