|
Owczarki podhalańskie chyba nie są takie groźne. Kiedyś jak wchodziłem na Gęsią Szyję ze stada owiec wyrwało w moim kierunku pięć takich owczarków. Otoczyły mnie i zaczęły szczekać. Przerażony nie wiedziałem co zrobić. Po chwili zaryzykowałem i wyciągnąłem rękę, aby jednego pogłaskać i w momencie wszystkie uciekły.
|