Re: lato 2014 zgłoś
Miłe Panie na "e"!
Wybieram się za niecałe 2 tygodnie w Tatry i często czytam forum. Ot choćby po to, by sercem być bliżej Tatr. Kurdę ale jak czytam Wasze "dogryzki" sobie nawzajem to moje rzadkie włosy stają mi dęba. Ja myślałam i myślę, że góry to raczej ucza pokory. Nie jestem alipinistką i z racji swojego jakiegoś tam wieku 60+ nie wejdę pewnie na Rysy. Często jestem za to na nich analizując mapy, ogladając zdjęcia i czytając wrażenia tych, którzy mieli szansę i mozliwość wejscia na nie. I nikt mi tego nie zabroni bo prawdziwy Tatromaniak tego z pewnościa nawet nie zechce uczynić. Przy wejściu do Pustelni Brata Alberta (tak niziutko?) jest fajna tablica ze zdjęciami i uwagami. Polecam przeczytanie tego Paniom. Myślę, że stosowanie tego zwłaszcza już na dole, często w domu tęskniąc za górami powinno dać Wam cosik do myślenia. No chyba ,że ktoś nie lubi... Nie pbrzydzaj cie tego forum innym, którzy mając do gór ponad 700 km tęskniąc za nimi też lubią "chodzić po mapach"
Wybieram się za niecałe 2 tygodnie w Tatry i często czytam forum. Ot choćby po to, by sercem być bliżej Tatr. Kurdę ale jak czytam Wasze "dogryzki" sobie nawzajem to moje rzadkie włosy stają mi dęba. Ja myślałam i myślę, że góry to raczej ucza pokory. Nie jestem alipinistką i z racji swojego jakiegoś tam wieku 60+ nie wejdę pewnie na Rysy. Często jestem za to na nich analizując mapy, ogladając zdjęcia i czytając wrażenia tych, którzy mieli szansę i mozliwość wejscia na nie. I nikt mi tego nie zabroni bo prawdziwy Tatromaniak tego z pewnościa nawet nie zechce uczynić. Przy wejściu do Pustelni Brata Alberta (tak niziutko?) jest fajna tablica ze zdjęciami i uwagami. Polecam przeczytanie tego Paniom. Myślę, że stosowanie tego zwłaszcza już na dole, często w domu tęskniąc za górami powinno dać Wam cosik do myślenia. No chyba ,że ktoś nie lubi... Nie pbrzydzaj cie tego forum innym, którzy mając do gór ponad 700 km tęskniąc za nimi też lubią "chodzić po mapach"

