Re: Zawrat od Gąsienicowej... zgłoś
własnie wróciłem przed paroma minutami z 10 dniowego pobytu i między innymi wchodziłem na zawrat od gąsienicowej (wcześniej miałem zaliczone np. giweont, czerwone wierchy, 5 stawów i moko przez świstówkę, wołowiec) i musze przyznac że zrobił na mnie wrażenie zawrat nawet przy całkowitym zachmurzniu przy którym nie były widoczne aż tak przepaście. jeżeli chodzi o trudności to wystarczy dobrze się zastanowić w paru miejscach jak się podciągnąć na łańcuchu i jak postawić stopę a reszta pójdzie ok. grunt to nie byc wrazliwym na ekspozycje tak jak kilka osób które przy mnie zawróciło w dół na wiodok przepasci (wcale nie tak wielkich
)
)