z-ne.pl

Re: straszno kiedy dopada na wysokościach :) zgłoś

Ja przeżyłam okropną burzę w rejonie Czarnego Stawu pod Rysami jeszcze jako nastolatka w latach sześćdziesiątych. Nagle pod nami zrobiło się prawie ciemno, lunął deszcz, a echo piorunów możesz sobie wyobrazić. Pobiliśmy chyba rekord świata w zejściu do Moka. Od tej pory bacznie obserwuję jakiekolwiek znaki nadchodzącej burzy i staram się jej schodzić z drogi. Wtedy wszystko skończyło się humorystycznie, bo po powrocie do obozowiska na Włosienicy (teraz tylko dla taterników) zastaliśmy tam tylko nasz namiot z mamą w środku pływającą na stosie materaców. Reszta towarzystwa w popłochu opuściła pole. ale się rozpisałam. Pozdrawiam :-)
turystka · 00:02 Nd, 12 Sie 2007
Odpowiedz

Widok: treść postów · płasko

 ja-anna 
 
 14:00 Sb, 11 Sie 2007 
    
 ja-anna 
 
 23:49 Sb, 11 Sie 2007 
        
 turystka 
 
 00:02 Nd, 12 Sie 2007 
        
 wdahu 
 
 00:29 Nd, 12 Sie 2007 
            
 ja-anna 
 
 12:42 Nd, 12 Sie 2007 



Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić — zgłoś →