Re: pseudoturyści ;) zgłoś
Całe mnóstwo... Pisać i bez końca by można, przytoczę kilka perełek z ostatniego wyjazdu (wczoraj wróciliśmy). Przechodziliśmy z żoną z kościeliskiej do Konratowej przez Czerwone Wierchy (Tuż koło schroniska jest szlak przez Tomanową dolinę i z stamtąd na Chudą przełęcz, przepiękna droga...) Schodziliśmy z Przełęczy Kondrackiej gdyż jest troszkę szybciej niż przez przełęcz pod kopą choć za to ludzi... masa Giewont przecież. Na samym początku zostaliśmy opie... że z takimi wielkimi plecakami to drogę blokujemy i przejść innym nie pozwalamy, następnie objechało nas jakieś babsko bo śmieliśmy zwrócić jej uwagę że zeszła ze szlaku (w dodatku tuż koło taśmy która wytyczała szlak i jak wół na niej napisane że przejścia nie ma....)i w dodatku wyżera Jagody a jest w parku narodowym. później spotkaliśmy czwórkę słuchaczy jedynego słusznego radia... Dwie panie w garsonkach z torebkami i dwóch panów w garniturkach, mokasynach... Nie mam pojęcia jak oni tam weszli i zeszli... Lecz dla mnie to już głupota nie wiara. Później czekając na dechy w kondratowej koło godziny 21 zeszła sobie rodzinka z Gieontu i właśnie wpadła na świetny pomysł że sobie przenocują w schronisku... Nie mieli oczywiście zamiaru nikogo powiadamiać gdzie są, jak spędzą noc i zdziwieni bardzo że właściciele pensjonatu w którym byli zameldowani mogą się niepokoić i niepotrzebnej paniki narobić... I to tylko jeden dzień... O ludziach których spotkaliśmy na Kozim nie będą już pisał bo szkoda słów... 

