Zejście z Kondrackiej Przełęczy (niebieskie). Trochę trwało zanim go wypatrzyliśmy. Skubany tak ryczał, że szukalismy go blisko szlaku. Wołał pewnie swoje "panny", które faktycznie były tuz przy szlaku.
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały(teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić - KLIKNIJ TU »»