W ubiegłym roku- pod koniec sierpnia- doszłam z mężem, 8-letnią córką i 14-letnią bratanicą do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Wędrowaliśmy Doliną Roztoki, potem "czarnym szlakiem" -w górę- do schroniska nad Przednim Stawem. Wracaliśmy zaś trasą (szlak niebieski)obok Wielkiej Siklawy. I tę trasę polecam!
Wędrówka zajęła nam prawie cały dzień. Przeżyliśmy tego dnia naszą pierwszą "poważną" burzę z piorunami- idąc w górę do schroniska. Woda dosłownie lała się po nas i do butów! W drodze powrotnej zaś towarzyszyła nam przepiękna tęcza, która była nagrodą za "dzielność"...
A co zabrać ze sobą? Na pewno kurtkę przeciwdeszczową, czapkę i buty na podeszwie VIBRAM! Dla córki na wszelki wypadek- ubranie na zmianę.
P.s. Gdy ruszaliśmy rano z Zakopanego ( i w palenicy Białczańskiej oraz w samej Dolinie Roztoki) była piękna słoneczna pogoda i nic nie zwiastowało deszczu. Na dodatek tego dnia w Zakopanem i najbliższej okolicy wcale nie padało!
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały(teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić - KLIKNIJ TU »»