Re: Wrzesień 2008 Rysy zgłoś
odświeżam temat, bo jest wielostronnie frapujący. Zobaczyłbym może Rysy w nowej dekoracji, ale zaprosił mnie siostrzeniec na swój przepiękny ślub w obrządku prawosławnym do Białegostoku. Pogoda we wrześniu była raczej nienadająca się na wyższe góry. Mnie nadmiar /a jest/ znaków wiary /katolickiej/ w Tatrach nie przeszkadza, choć zaliczam się do mniejszości, którą jeden ze współczesnych ojców kościoła nazwał największym nieszczęściem dzisiejszej Polski. Kto nie wie o czym mówił klasyk wiary, to o ateistach, wolnomyślicielach, agnostykach i tym podobnej maści bezbożnikach. Na szczęscie, jeszcze podobnym do mnie nikt chodzić po górach nie zabronił i oby tak było dalej. Tę modę na stawianie krzyży i kapliczek wszędzie tam, gdzie sobie ktoś wymyśli, trzeba przetrwać. Widać, to taki miejscowy obyczaj. Od razu wiemy, w czyich górach jesteśmy. To mi ani nie pomaga ani nie przeszkadza czcić gór po swojemu i wędrować po nich ze stosownym nabożeństwem.
waclawhetman
· 19:50 Pn, 05 Sty 2009
Odpowiedz
