Re: Informacja zgłoś
Balbinko, masz rację, ale... Jak zaczynałem chodzić po Tatrach, to szczytem marzeń było mieć pionierki z Nowego Targu i flanelową koszulę. czy wyobrażasz sobie co było jak ten łachmanek namókł. czy z deszczu czy z potu? przewodniki były równie nieosiągalne jak tuszonki ( to było takie coś, czym teraz nie karmi się nawet psów
). więc o studiowaniu trasy nie było mowy.
. ale tu chodzi nie o przygotowanie merytoryczne, ale o bezgraniczną głupotę. wjechałem na Kasprowy kolejką, widzę wielką górę (a to akurat Świnica) no to pędzę. jestem przecież pięknie ubrany, nawet goretex sobie fundnąłem. a później czarny worek a dla bliskich czarna rozpacz... może na tym polega selekcja naturalna?? nie wiem 
). więc o studiowaniu trasy nie było mowy.
. ale tu chodzi nie o przygotowanie merytoryczne, ale o bezgraniczną głupotę. wjechałem na Kasprowy kolejką, widzę wielką górę (a to akurat Świnica) no to pędzę. jestem przecież pięknie ubrany, nawet goretex sobie fundnąłem. a później czarny worek a dla bliskich czarna rozpacz... może na tym polega selekcja naturalna?? nie wiem 
