wolontariusze a nie niewolnicy zgłoś
bardzo mądry pomysł. i do tego należy wykorzysttać wolontariuszy. a możeby jeden siadfł na tarasie schroniska w Kondratowej i zawracał piechurów w sandałkach i klapkach. na giewoncie byłem ponad 20 lat temu i już wówczas skały przy szczycie były śliskie. teraz pewnie sa jeszcze bardziej... a więc wolontariusze- do roboty 

