|
jakieś dwa lata temu, jak już zabrakło Andrzeja w Murowańcu - ledwo wynegocjowałam spanie na 2 noce. Była gadka, że wszystkim daja tylko na 1 noc!!! i gościu bredził dlaczego tak jest!!! Porażka! Zero klimatu. Z Andrzejem siedziało się na werandzie, grało na gitarze, sączyło wino i cudowny zapach tatrzańskiej nocy...
|