Re: Tatry 18.06-4.07 zgłoś
A propos much - było to kilka lat temu chyba w lipcu. Szlak z Sopotni na Pilsko. Szedłem z dziewczyną i zaraz po wejściu na szlak zaczęły nam dokuczać tzw. końskie muchy. Jakiś czas daliśmy radę, ale wkrótce muchy były nie do wytrzymania. Gryzły w takiej ilości, że dosłownie nie nadążaliśmy ich trzaskać. Pierwszy raz spotkałem się z czymś takim, nigdy bym nie uwierzył, że muchy zmuszą mnie do odwrotu. Podjechalismy do Korbielowa i nadrabiajac stracony czas wjechaliśmy kolejką. Tam dowiedzielismy się, że idzie burza, więc muchy są upierdliwe, ale żeby aż tak? Nawet gdy chciałem się ... to dwie latały mi koło... 

