Re: kilka tatrzańskich propozycji zgłoś
Turyści na trasie Młynicka-Furkotna faktycznie się wykruszają, ale może dlatego, że niektórzy są mieszkańcami tych ekskluzywnych hoteli w Szczyrbskim Plesie i szybko się zniechęcają na wyboistej ścieżce. W-spad Skok to często finał trasy. Nie chciałem Cię urazić, może nie zrozumiałem intencji. Przepraszam. Trasę na Krzyżne przeszedłem parokrotnie w obu kierunkach i tak widzę kwestię atrakcyjności: Trasa jest długa, jeśli nie mieszkamy w "5" lub Murowańcu. Pod górę, czy to z Pańszczycy, czy z "5" idziemy wolniej, jest wcześnie, mamy czas się porozglądać. Schodząc, często już popołudniem idziemy szybciej, więcej uwagi zwracamy na bezpieczeństwo, jesteśmy zmęczeni, nie chce nam się już podziwiać cudów natury. I tak patrząc widzę kilka "nudnych" tras, które przeszedłem. Na Słowacji, zauważyłaś, że ciekawe trasy są długie i b. długie. Ale jest i parę wejść, "wjazdów" głęboko w góry. Starałem się zawsze tak planować trasę, żeby ostatni odcinek prowadził po względnie dobrej "drodze", bo i noc nieraz nas złapała. /latarkę warto mieć przy sobie/. Nie zawsze się dobrze oszacuje kondycję wszystkich. A kończąc poprzedni post. Mieszkać zamierzamy w Wyżnich Hagach i ostatni dzień poświęcimy na powrót D.Wielicką i Polskim Grzebieniem i Dol. Białki do Łysej Polany.. Też wolałbym wchodzić niż schodzić D. Białej Wody. Pomyślności.
