Re: jeszcze jedna droga do nieba zgłoś
Ahoj hnit!
Dzięki za piękne zdjęcie! Wywołałeś mnie szlakiem na Polski Grzebień niczym wilka z lasu
16 sierpnia szłam w odwrotnym kierunku - schodziło się całkiem przyjemnie, niestety dalsza część drogi mnie załamała - mało się nie zabiłam. Kamienie jechały spod stóp - gdyby nie kije, nie wiem czy zeszłabym do Zmarzłego Kotła cało i zdrowo. Zresztą zejście z Rohatki do Staroleśniej nie lepsze i koszmarnie długie z małym lądowaniem na nadgarstku (nie lubię piargów, nie lubię - wstrząsnąłby się Kwintek
) Dzień był piękny, choć chmur sporo. Za to na Rohatce widoki niczym we \"Mgle\" Carpentera. Niestety chmury nie tworzyły tu pięknych kształtów, było buro i wilgotno, widoczność 3 metry, a buty jeżdziły mi po klamrach, jak po lodowisku
Za to w Staroleśnej znów piękne chmurki i piękne słońce
I dwie kozice, które podeszły do nas bardzo blisko - one patrzyły na nas, a my na nie. Okazało się, że czekały, aż przejdziemy, żeby zejść na szlak i coś tajemniczego poskubać. Miły meeting miał miejsce przy Zbójnickich pleskach .To był cudowny dzień!
Pozdrawiam Ciebie serdecznie!
Dzięki za piękne zdjęcie! Wywołałeś mnie szlakiem na Polski Grzebień niczym wilka z lasu
16 sierpnia szłam w odwrotnym kierunku - schodziło się całkiem przyjemnie, niestety dalsza część drogi mnie załamała - mało się nie zabiłam. Kamienie jechały spod stóp - gdyby nie kije, nie wiem czy zeszłabym do Zmarzłego Kotła cało i zdrowo. Zresztą zejście z Rohatki do Staroleśniej nie lepsze i koszmarnie długie z małym lądowaniem na nadgarstku (nie lubię piargów, nie lubię - wstrząsnąłby się Kwintek
) Dzień był piękny, choć chmur sporo. Za to na Rohatce widoki niczym we \"Mgle\" Carpentera. Niestety chmury nie tworzyły tu pięknych kształtów, było buro i wilgotno, widoczność 3 metry, a buty jeżdziły mi po klamrach, jak po lodowisku
Za to w Staroleśnej znów piękne chmurki i piękne słońce
I dwie kozice, które podeszły do nas bardzo blisko - one patrzyły na nas, a my na nie. Okazało się, że czekały, aż przejdziemy, żeby zejść na szlak i coś tajemniczego poskubać. Miły meeting miał miejsce przy Zbójnickich pleskach .To był cudowny dzień!Pozdrawiam Ciebie serdecznie!
